Blisko dwa miesiące trwa już rywalizacja pomiędzy szesnastoma najlepszymi koszykarskimi drużynami na Starym Kontynencie. Dotychczas rozegrano zaledwie połowę przewidzianych spotkać – w tym tygodniu rozpoczęła się runda rewanżowa, mająca ostatecznie wyłonić grono ćwierćfinalistów. Stolicę Hiszpanii odwiedzą dziś zawodnicy Partizanu.
Sytuacja madryckich koszykarzy w tabeli jest wyśmienita, acz nie do końca wymarzona. Jedyna porażka w sezonie, w starciu przeciwko CSKA Moskwa, zabrudziła ich nieskazitelne konto i odebrała przyjemność z okupowania pozycji lidera, pozwalają na „zaledwie” drugą. Mając w pamięci ostatnie lata, trudno na taki bilans narzekać, lecz nie należy również popadać w przesadny optymizm. Pozostało jeszcze siedem trudnych pojedynków.
Partizan nie zdołał pokonać madrytczyków u siebie, mimo fenomenalnego wsparcia kibiców, wywierających ogromną presję na zawodnikach przeciwnych i dodających przeogromnych skrzydeł własnym. Rozpoczęli tę fazę od porażki i tak też najczęściej kończyli mecz, z jednym tylko wyjątkiem. Co najciekawsze, wyjątek ten stanowiła wizyta w Belgradzie... graczy CSKA. Jedyna porażka moskiewskiej drużyny, jedyna wygrana Partizanu.
Pablo Laso również musi uważać, nawet pomimo tak niechlubnego dorobku zawodników występujących w czarno-białych strojach. Skład hiszpańskiego szkoleniowca pozbawiony będzie wsparcia Dontaye'a Drapera i Jaycee'ego Carrolla, których miejsce zajmą koszykarze młodzi, rodem z cantery. Manresę udało się w wybrakowanym towarzystwie pokonać bez żadnego kłopotu, lecz poziom euroligowy stawia znacznie wyższe wymagania.
Bukmacherzy i obserwatorzy pozostają jednak zgodni – Partizan nie ma żadnych szans na zwycięstwo. Real Madryt podejmie serbski zespół w piątek, o godzinie 20:45. Spotkanie zakończy 8. kolejkę zmagań w fazie Top 16 rozgrywek Euroligi.
Czas na rewanże
Koszykarze podejmą dziś u siebie Partizan
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się