W ostatnim raporcie przed pierwszym meczem Królewskich z Schalke zaprezentujemy kompilację autorstwa naszego współpracownika, Ronpiola, a także przyblżymy zespół z Gelsenkirchen pod względem liczbowym. Ten drugi artykuł w oryginale pojawił się na portalu managingmadrid.com.
Porównywanie Bundesligi do Primera División jest jak porównanie bratwursta (z niem. smażona kiełbasa) do tapas (przekąski serwowane w hiszpańskich barach). Trudno przybliżyć je w liczbach i wyciągnąć z tego logiczne wnioski. Trudno zmierzyć jakość rozgrywek czy filozofię klubu, dlatego dziś skupimy się wyłącznie na drużynie S04 i na tym, co prezentowali w Bundeslidze w tym sezonie.
Kiedy porównamy jednak Schalke do innych drużyn w Bundeslidze, zauważymy, że właściwie w niczym nie są w czołówce. Niemal we wszystkich kategoriach są mniej więcej w środku stawki – oczywiście poza tabelą. Mają szósty wynik, jeśli chodzi o posiadanie piłkio (50,3%), piąty w celnych podaniach (79,8%), dwunasty pod względem wygranych pojedynków główkowych na mecz (28), ósmy w celnych strzałach na mecz (4,9) i dwunasty pod względem strzałów oddawanych przez przeciwników (13,2). Nie popisują się też długimi ani prostopadłymi podaniami.
Zwykle Schalke gra krótkimi podaniami (404 w tym sezonie, czwarty wynik w lidze) i lubi atakować prawą flanką (39%). To tamtędy potrafią przenieść ciężar gry do środka pola, a później w strefę należącą do bramkarza przeciwników – właśnie z pola bramkowego oddali 8% strzałów (drugi wynik w lidze). Tylko trzy zespoły Bundesligi z kolei spędzają przy piłce więcej czasu niż Schalke (29%) – w tym Bayern i Dortmund. Wielka w tym zasługa ofensywie usposobionych pomocników – Draxlera, Meyera, Farfána i Boatenga.
To właśnie ze strony tej czwórki można spodziewać się największego zagrożenia pod bramką Casillasa. Defensywa Schalke nie jest tak imponująca (30 straconych bramek, siódmy wynik w lidze). W tym sezonie najlepsze statystyki z ekipy Górników notuje Farfán. Osiem bramek, pięć asyst i 2,4 podania kluczowego na mecz sprawiają, że we wszystkich trzech kategoriach jest w pierwszej piętnastce ligi. Draxler i Meyer z kolei bardzo dobrze dryblują – ten pierwszy dorobił się nawet ksywki „niemieckiego Cristiano Ronaldo”. W tym sezonie zmagał się jednak kontuzjami, ale nie można zignorować jego gry z piłką przy nodze. Miesiąc temu portal StatsBomb pisał o nim tak: „Kolejną rzeczą, którą robi niewiarygodnie dobrze, i na środku, i na skrzydle, jest drybling. Obecnie notuje średnią 5,44 dryblingu na mecz – to najlepszy wynik w Europie. W żadnym z ostatnich sezonów nie zszedł poniżej 62% skuteczności dryblingu. Dla porównania, Ribéry ma 51%, Messi 65%, a Suárez 37%. Draxler w tym sezonie? 71%. Na 101 prób”.
Ten dzieciak jest niewiarygodny, Arsenal i Bayern latem zrobią wiele, by trafił właśnie na Emirates lub Allianz Arena.
Jeśli chodzi o defensywę, Schalke nieźle radzi sobie z odbiorem piłki (15,9 na mecz, trzeci wynik w lidze), ale z Realem Madryt będzie musiało sobie radzić bez dwóch podstawowych obrońców. Tercet BBC i Jesé będzie miał więc okazję do podziurawienia obrony Górników. S04 zajmuje też szóste miejsce w klayfikacji fauli (16,3 na mecz), ale dość rzadko są karani kartkami – do ostatniej kolejki otrzymali ich zaledwie 25.
Jak te liczby można porównać do Królewskich? Cóż, Real notuje większe posiadanie (60% do 50%), celniej podaje (86% do 80%), częściej wygrywa pojedynki główkowe (59% do 50%), celniej strzela (średnio 8 do 5) i rzadziej pozwala przeciwnikom na strzały (średnio 11 do 13). Blancos częściej trafiają do bramki rywali (71 do 41) i tracą mniej goli (24 do 30). Kilka numerów oczywiście trudno dokładnie zweryfikować ze względu na różnice między ligami.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się