REKLAMA
REKLAMA

Di María: Po prostu sobie poprawiłem

Fideo zaprzecza dziennikarzom
REKLAMA
REKLAMA

– Nigdy nie przyszło mi do głowy obrażenie kogokolwiek, a zwłaszcza publiki na Bernabéu. Mówi się o moim geście przy zmianie, ale nie było to skierowane do nikogo. Nie pomyślałbym o zrobieniu tak obrzydliwego gestu, zwłaszcza z moją żoną i córką na stadionie. Zawsze staram się dawać z siebie wszystko. Sądzę, że ten hałas wytworzył się przez coś, co zostało źle zrozumiane – powiedział Ángel Di María w rozmowie z Fox Sports Radio.

– To nie było skierowane do nikogo. Po prostu sobie poprawiłem i dalej biegłem. Gdybym był zdenerwowany, to nie przybijałbym z nikim piątki. Zszedłem z boiska normalnie. Zawsze oczekuje się, że coś zrobię. Nigdy nie miałem problemów z ludźmi. Czułem, że część ludzi mnie oklaskiwała, a część gwizdała. Zawsze muszę wyjaśniać to, co robię. Z resztą zawodników nic się nie dzieje, ale ze mną zawsze wytwarza się barbarzyńskie afery.

– Jeśli chodzi o kogoś innego, takie gesty są pomijane. Jeżeli zrobię to ja, są to okładki w gazetach. Być może prasa w Hiszpanii nie chce mnie, ponieważ nie udzielam wywiadów. Chcą zwrócić ludzi i klub przeciwko mnie. Uwielbiam grać, pomagać drużynie i nie rozmawiam z prasą. Jestem tutaj szczęśliwy, mam wsparcie kolegów i Ancelottiego – kontynuował w rozmowie z Radio La Red.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (96)

REKLAMA