– Przedłużone głosowanie? Takie coś dzieje się po raz pierwszy. Nie jest to dla mnie korzystne. Niemniej jednak, nie boję się głosowania. Pozostaję spokojny – powiedział dla SportBild Franck Ribéry.
– Obecność Cristiano na gali? Nie rozmawiałem z nim. Po co miałbym to robić? Nie obchodzi mnie, czy przyjedzie. Dla mnie największym zaszczytem jest to, że znajduję się wśród nominowanych. Dlatego też stawię się w Zurychu.
Ribéry: Nie obchodzi mnie, czy Cristiano będzie w Zurychu
Francuz odnośnie styczniowej gali
REKLAMA
Komentarze (38)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się