Kontuzje znów zaatakowały linię defensywną Realu Madryt. Urazy ponownie dotknęły obu lewych obrońców, Marcelo i Fábio Coentrão, którzy nie zdążą wykurować się na najbliższy mecz z Almeríą (sobota, 20:00). Portugalczyk nabawił się kontuzji w meczu barażowym reprezentacji i przewiduje się, że jego absencja potrwa około dwóch tygodni. Marcelo z kolei wciąż przechodzi rehabilitację po urazie, którego doznał na treningu 13 dni temu.
Carlo Ancelotti nie po raz pierwszy w tym sezonie musi sobie radzić bez jedynych nominalnych lewych obrońców. Włoch ma dwie możliwości, jeśli chodzi o obsadę tej strony defensywy. Pierwsza, bardziej prawdopodobna, to postawienie na Álvaro Arbeloę, który grywał już na lewej flance w tym sezonie. Wówczas na prawej obronie zagrałby Dani Carvajal. Arbeloa ma za sobą zgrupowanie reprezentacji i wizyty w Gwinei Równikowej i Republice Południowej Afryki, dlatego Ancelotti może pozwolić mu na odpoczynek. Wczoraj obrońca nie trenował z całym zespołem i został na siłowni, a do tego odczuwał bóle w udzie. Jeśli więc Arbeloa nie wyjdzie w pierwszym składzie, na lewej stronie defensywy ujrzymy Nacho, który cały tydzień ćwiczył w Valdebebas. Były kapitan Castilli grał na tej pozycji w trudnych meczach wyjazdowych – 90 minut z Villarrealem i 30 minut z Granadą.
Ancelotti znów bez lewych obrońców
Nacho zagra z Almeríą?
REKLAMA
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się