REKLAMA
REKLAMA

Pepe: Do Turynu jedziemy po zwycięstwo

Obrońca Królewskich po starciu z Rayo
REKLAMA
REKLAMA

– Uważam, że w pierwszej połowie wyglądaliśmy dobrze. Cała drużyna ciężko pracowała, graliśmy z intensywnością, kontrolowaliśmy mecz i dobrze poruszaliśmy się po boisku. Trener powiedział nam w przerwie, że musimy grać tak jak przez pierwsze 45 minut, ponieważ Rayo to zespół o wielkiej mentalności. Byli niezwykle mocni, kibice dodali im sił. Wiele nas to kosztowało. Najważniejsze są trzy punkty zdobyte na trudnym terenie – powiedział po meczu przeciwko Rayo defensor Królewskich, Pepe.

– W drugiej połowie zawiedliśmy. Nie graliśmy tak samo jak w pierwszej części. Sądziliśmy, że mamy spotkanie pod kontrolą i, być może, byliśmy już trochę myślami w Turynie. Myślę jednak, że w ogólnych rozrachunku spisaliśmy się dobrze. Zdobyliśmy trzy bramki na trudnym terenie. Nie sądzę, by zabrakło nam dziś równowagi. Według mnie, najbardziej widoczne był brak intensywności z pierwszej połowy.

– Pięć straconych goli w dwóch meczach? Wszyscy jesteśmy z tego powodu smutni. Najpierw Sevilla, teraz Rayo. W drugiej części spotkania nie graliśmy już tak szybko jak w pierwszej połowie. Ważne jest jednak to, że potrafimy się do tego przyznać. Mamy nadzieję, że w kolejnych starciach nie będziemy tracić takiej liczby bramek. Musimy dawać z siebie wszystko przez 90 minut. Nie można jednak niczego ujmować Sevilli i Rayo. Tak jak mówiłem, najważniejsze są trzy punkty wywiezione z gorącego terenu.

– Odnotowaliśmy ważne zwycięstwo tuż przed bardzo trudnym spotkaniem przeciwko Juventusowi. Real Madryt chce wygrywać na każdym stadionie. Tak samo będzie w Turynie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (15)

REKLAMA