Menu
/ RealMadryt.pl

RealMadryt.pl w Madrycie: Tour Bernabéu i Tienda

Z wizytą na stadionie Królewskich

Dzień po derbach znów udaliśmy się na Santiago Bernabéu, tym razem aby po prostu go zwiedzić, czyli Tour Bernabéu. Już na początku czekała na nas miła niespodzianka – bilety dla członków Águila Blanca, polskiej peńi Realu Madryt, były o 50% tańsze. Dzięki temu bilet kosztował nie 19 euro, ale 9,50. Na początku tradycyjne podziwianie stadionu z jednej z wyżej umiejscowionych trybun. Widok nieco zaburzony przez liczne śmieci zostawione przez kibiców, które w większości stanowiły pestki słoneczników.

Drugi etap Touru to oczywiście muzeum. Tu możemy obejrzeć legendarne koszulki, w jakich zawodnicy Realu Madryt biegali nawet pół wieku temu. Na interaktywnych ekranach można uruchomić kilka ważnych chwil z historii Królewskich – jak na przykład słynny już szpaler w wykonaniu zawodników Barcelony.

Nie brakuje miejsca także na buty Zidane'a (na zdjęciu), Beckhama czy Roberto Carlosa. Poza nimi zobaczymy wiele trofeów, nie tylko te najważniejsze.

Kilkanaście metrów dalej mieści się druga część muzeum, która poświęcona jest głównie jednej z największych legend, jakie grały w Madrycie. Tutaj można zobaczyć należącą do Alfredo Di Stéfano „Superzłotą Piłkę”, którą były piłkarz Królewskich odebrał w 1989 roku z rąk dziennikarzy France Football. Niestety widać, że muzeum od jakiegoś czasu nie uległo żadnym zmianom, na ścianie bowiem wciąż widnieje zdjęcie drużyny z zeszłego sezonu, a warto zwrócić uwagę na to, jak potraktowano José Mourinho. Poza całą ekipą, wciąż można podziwiać buty Mesuta Özila czy Kaki. Co więcej, przy okazji zrobienia zdjęcia z wybranym przez siebie piłkarzem nie można wybrać między innymi Diego Lópeza.

Kolejny krok to ponowne wyjście na trybunę, tym razem znacznie niżej niż wcześniej. Dobrze, że ochroniarze nie zwracają większej uwagi na to, co robią zwiedzający, więc właściwie można tam spędzić kilka godzin i czuć się jak na pikniku.

Wreszcie można przejść na drugą stronę, w okolice strefy VIP. Tutaj też można spędzić trochę czasu, podziwiając stadion niemal z samej ławki rezerwowych.

Kolejne przystanki to szatnia Królewskich i ławki rezerwowych. Tu na szczęście wszystko zostało zaktualizowane, więc podobizn Kaki i Özila już nie znaleźliśmy. Niestety szafki i ławki były odgrodzone, więc o zdjęciach na tle swoich idoli nie było raczej mowy. Na ławkach rezerwowych właściwie bez szału, chociaż to miejsce, w którym jest się najbliżej murawy w czasie całego Touru.

Na koniec Touru tradycyjnie czeka oficjalny sklep Królewskich. Ceny dla Polaków mogą wyglądać jak z kosmosu. Koszulka z wydrukowanym nazwiskiem to 95 euro. Tak jak w czasie Touru, można ponarzekać na brak aktualnych pocztówek z nowymi piłkarzami już w trykotach na ten sezon. Te sprzed roku nie są też w przecenie i musimy zapłacić za nie od 1 do 2,5 euro, w zależności od wielkości.

Po wyjściu ze sklepu zajrzeliśmy jeszcze do Puerta 57, czyli restauracji mieszczącej się w budynku klubowym. Co prawda cenom raczej bliżej do tych z klubowego sklepu niż Lidla, ale mimo to warto zjeść posiłek, spoglądając na stadion ukochanego zespołu.

Po wyjściu, w oddali ujrzymy jeszcze Puerta de Europa (brama Europy – dop. red.).

Kibice innych drużyn konieczne powinni zajrzeć z kolei do sklepu Futbolmanía, który mieści się na Puerta del Sol. Wybór koszulek w porównaniu do polskich lokali jest wręcz niewyobrażalny. Valencia, Milan, Betis, Celtic, Arsenal, Manchester United i wiele, wiele innych. A właściwie z każdej z wyżej wymienionych drużyn możemy kupić również wersję z nadrukiem.

To tyle z Tour Bernabéu i klubowego sklepu. O pozostałych miejscach, jakie zdążyłem odwiedzić, będziemy pisać jutro.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!