To szaleństwo po końcowym gwizdku pana Colliny można porównać chyba tylko do Finałowego spotkania Euro 2000, kiedy to Francja po Złotej Bramce pokonała Włochów i zdobyła złoto. We francuskiej piłce klubowej po raz ostatni tak spektakularny sukces odniosła drużyna Bordeaux, kiedy to wyeliminowała w ćwierćfinale Pucharu UEFA w 1996 roku wielki AC Milan (0-2 i 3-0). Możemy śmiało powiedzieć, że drużyna AS Monaco jest rewelacją tegorocznych rozgrywek Champions League po wyeliminowaniu zespołu Galaktycznych z Madrytu w sposób niewiarygodny, niezapomniany, nie podlegający dyskusji... Od 1998 żadna drużyna nie zaszła tak wysoko w rozgrywkach o Puchar Mistrzów. Ostatnio dokonało tego... AS Monaco, które później zostało wyelimowane przez Juventus, w barwach którego grali przecież Didier Deschamps oraz Zinedine Zidane!
Dla Realu to bardzo bolesna porażka. Ulegli drużynie, która jeszcze dziewięć miesięcy temu została niemal drużyną drugoligową. Poza tym budżet Monaco stanowi zaledwie 1/5 budżetu gigantów z Madrytu. Po raz drugi w niewielkim odstępie czasu drużyna Realu przegrała bardzo ważny mecz o stawkę. Teraz, w najlepszym wypadku drużyna Florentino Pereza zdobędzie "zaledwie" tytuł Mistrza Hiszpanii. Teraz pan Perez będzie musiał stanąć twarzą w twarz z kibicami. Jak wiadomo, już niedługo w Realu wybory na Prezydenta klubu. Zobaczymy jak politykę marketingową Pereza ocenią socios, ktorzy poprą go bądź nie w owych wyborach.
Real popełnił błąd już w przygotowaniach do sezonu, gdzie zamiast szlifować formę przed sezonem na swoich obiektach, wyjechał na podbój rynku Azjatyckiego, ale czy to główna przyczyna wczorajszej klęski?
L'equipe o wczorajszym meczu
Podsumowanie wczorajszego meczu według francuskiego dziennika l'equipe.
REKLAMA
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się