REKLAMA
REKLAMA

Karanka szuka nowego klubu

Aitor opuści Madryt
REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt wciąż czeka, aż Aitor Karanka znajdzie klub, w którym mógłby kontynuować swoją trenerską karierę, ponieważ znalezienie dla Hiszpana odpowiedniej posady w canterze okazało się niemożliwe. Po piastowaniu przez Karankę funkcji drugiego trenera u boku José Mourinho, praca w La Fábrice, na niższym szczeblu niż Castilla, byłaby dla byłego piłkarza Królewskich krokiem w tył. Problem stanowi tutaj przedłużona przez Mourinho umowa, do 2016 roku, ponieważ razem z Portugalczykiem przedłużone zostały też kontrakty całego sztabu trenerskiego, w tym Karanki. Co za tym idzie, pensja wszystkich współpracowników Portugalczyka wzrosła. Bask zarabia obecnie około pół miliona euro rocznie i wciąż ma trzy lata ważnego kontraktu w roli drugiego szkoleniowca Realu Madryt.

„Trener pragnął zabrać mnie do Chelsea”, powiedział przed kilkunastoma dniami były reprezentant Hiszpanii. Karanka przedyskutował tę propozycję ze swoją rodziną i podjął decyzję, że nie był to odpowiedni moment na przenosiny do stolicy Anglii. „Moje relacje z Realem Madryt i prezesem są wyśmienite”, mówił z myślą o pozostaniu w klubie. Mourinho miał problemy z najważniejszym piłkarzami w zespole, a Karanka trzymał stronę Portugalczyka, co sprawia, że niemożliwe jest by Hiszpan znów otrzymał posadę w pierwszej drużynie. Na niekorzyść Karanki działa również konflikt Mourinho z Alberto Torilem, który pełni obecnie rolę dyrektora cantery i wciąż pozostaje pierwszym trenerem Castilli.

Trzykrotny zdobywca Ligi Mistrzów szuka pracy w Hiszpanii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie przebywa właśnie na zjeździe europejskich szkoleniowców dotyczącym rozwoju w piłce nożnej. Prędzej czy później, będzie musiał usiąść do stołu z przedstawicielami Realu Madryt i negocjować swoje odejście.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (28)

REKLAMA