Koszykarze Realu Madryt udadzą się pojutrze do katalońskiej hali Palau Blaugrana, remisując z Barceloną w meczu finałowym Ligi Endesa. Blancos przegrali wczoraj z Barceloną 71:72, pozwalając wydrzeć zwycięstwo w ostatnich sekundach meczu.
W pewnym momencie wczorajszego meczu w wypełnionej niemal po brzegi hali Palacio de los Deportes madrytczycy mieli aż 14-punktową przewagę nad rywalami. Podopiecznym Pabla Lasy zwycięstwo wymknęło się w ostatnich sekundach meczu, a ostatnie rzuty Sergio Rodrígueza i Carrolla niemal równo z syreną nie znalazły drogi do kosza. Królewskim nie pomogła wczoraj nawet znakomita gra Rudy'ego Fernándeza, który zaliczył double-double (11 punktów i 10 zbiórek). Królewscy, jeśli marzą o zwycięstwie, muszą wygrać co najmniej jeden z dwóch zbliżających się spotkań z Blaugraną.
71 – Real Madryt (10+26+19+16): Llull (8), Rudy Fernández (11), Suárez (2), Mirotić (10), Begić (7) – Draper (3), Reyes (13), Sergio Rodríguez (2), Carroll (4), Darden (7), Hettsheimeir (-), Slaughter (4).
72 – Barcelona Regal (11+15+20+26): Huertas (3), Navarro (19), Ingles (4), Wallace (6), Tomić (8) – Sada (2), Oleson (14), Jasikevičius (0), Mavrokefalidis (8), Todorović (2), Lorbek (6), Rabaseda (0).
Porażka w ostatnich sekundach
Real Madryt – FC Barcelona 71:72
REKLAMA
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się