REKLAMA
REKLAMA

„Setka” na zakończenie rundy

Real Madryt pokonał Lagun Aro (100:67)
REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt nie okazał litości gotowemu do spadku Lagun Aro GBC i pokonał go różnicą trzydziestu trzech punktów (100:67). Rundę zasadniczą Ligi Endesa zakończył na pozycji lidera, z dorobkiem trzydziestu zwycięstw i tylko czterech porażek.

Niedzielny wieczór w Palacio de los Deportes postanowiło spędzić nieco ponad pięć tysięcy widzów. Ani puste krzesełka, ani zagwarantowane pierwsze miejsce w klasyfikacji nie skłoniły gospodarzy do lekceważącej postawy. Los Blancos zaciekle walczyli o wygraną, a od przeciwników odskoczyli podczas drugiej kwarty, kiedy kapitalną serią punktową popisał się Jaycee Carroll.

Bogata ławka rezerwowych w bardzo dużej mierze przyczyniła się do końcowego sukcesu. Sito Alonso, szkoleniowiec Lagun Aro, dysponował ledwie czwórką zmienników. Pablo Laso dał odpocząć kluczowym zawodnikom, bardzo śmiało korzystając właśnie z tych drugoplanowych. Dla przykładu, najwięcej czasu na parkiecie spędził Rafael Hettsheimeir, który w londyńskim finale nie zagrał choćby przez chwilę.

Pomimo większej niż zazwyczaj rotacji, Real Madryt nie miał najmniejszych kłopotów z utrzymaniem płynności w grze i sukcesywnym powiększaniem różnicy. Ostatecznie udało mu się uzbierać sto punktów, po raz piąty w tym sezonie ligowym.

Królewscy kończą rundę zasadniczą na pierwszym miejscu, z najlepszym bilansem od dwudziestu ośmiu lat i największą średnią punktów rankingowych w historii klubu. Celem na najbliższy miesiąc jest coś jeszcze cenniejszego – mistrzostwo kraju.


100 – Real Madryt (18+27+28+27): Llull (17), Fernández (12), Suárez (5), Hettsheimeir (12), Begić (2) – Rodríguez (9), Carroll (16), Draper (6), Slaughter (5), Reyes (3), Darden (8), Hernangómez (5).

67 – Lagun Aro GBC (14+14+22+17): Neto (7), Papamakarios (8), Olaizola (2), Díez (3), Doblas (12) – Salgado (9), Finley (14), Paunic (10), Rubio (2).

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

REKLAMA