Nieobecność Kaki na liście graczy powołanych na zbliżający się Puchar Konfederacji może dać do myślenia zarówno pomocnikowi Królewskich, jak i szefom Adidasa. Brak Ricardo w kadrze na turniej rozgrywany w Brazylii może ułatwić jego transfer do Flamengo. Tak przynajmniej informuje dziś dziennik Meia Hora.
Klub z Rio de Janeiro po raz pierwszy wyraził zainteresowanie byłym graczem Milanu w styczniu tego roku. W czasie zimowego okienka nie ustawały spekulacje na temat możliwego powrotu Ricardo do ojczyzny. Mówi się, że ojciec i zarazem agent Kaki, Bosco Leite, odrzucił ofertę złożoną przez wiceprezesa Flamengo, Luiza Eduardo Baptistę. Piłkarz Blancos wierzył wówczas jeszcze w to, że zdoła odzyskać formę i przekonać Scolariego, by ten zabrał go na rozgrywany w czerwcu Puchar Konfederacji. Mimo statusu rezerwowego w Realu Madryt, Felipão powoływał Kakę na mecze towarzyskie. Ostatecznie nie znalazł jednak dla niego miejsca w kadrze na turniej.
Teraz trzydziestojednoletni pomocnik może wrócić w końcu do kraju. Na tę chwilę wydaje się, że w wyścigu po zawodnika wygrywa właśnie Flamengo. Kilka tygodni temu drużyna z Rio de Janeiro podpisała umowę z Adidasem, który produkuje trykoty również dla Realu Madryt. Brazylijskie media donoszą, że transfer Kaki może zostać w całości sfinansowany przez niemiecką markę.
W ten sposób, każda ze stron byłaby zadowolona. Kaká mógłby postarać się przekonać Scolariego o swojej przydatności dla reprezentacji w miejscu, w którym zostałby dobrze przyjęty, natomiast Adidas rozreklamowałby się na brazylijskim rynku na rok przed mistrzostwami świata.
Adidas sfinansuje transfer Kaki do Flamengo?
Rewelacje dziennika Meia Hora
REKLAMA
Komentarze (51)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się