REKLAMA
REKLAMA

Kolejny pogrom na Di Stéfano!

Real Madryt Castilla 6:1 CD Mirandés
REKLAMA
REKLAMA

W niedzielny wieczór Castilla podejmowała na własnym stadionie drużynę Mirandés. To był kolejny mecz z serii bezpośrednich starć w walce o utrzymanie. Jednak gospodarze byli dosyć zdecydowanym faworytem tego spotkania, do czego przyczyniły się ostatnie świetne wyniki na Alfredo Di Stéfano. Alberto Toril nieco zmienił podstawowy skład w porównaniu do poprzednich tygodni. Juanfran zagrał na boku obrony, a w środku pola zameldował się Álex wykorzystując nieobecność Casemiro. W ofensywie od pierwszego gwizdka pojawił się Morata. Na trybunach zasiedli między innymi Florentino Pérez i Marcelo.

Mecz zaczął się zgodnie z przewidywaniami. Castilla przeważała i wydawało się, że pierwszy gol jest tylko kwestią czasu. Po stronie gości próbował Pablo Infante, ale legenda Mirandés nie zdołała pokonać Mejíasa. Wynik spotkania otworzył Iván. Obrońca pokonał Goitię uderzeniem z główki. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa, chociaż okazję na podwyższenie rezultatu miał Morata.

W drugiej części znów gospodarze ruszyli do ataku. Tym razem nie trzeba było długo czekać na bramki. Álex rozpędził się z piłką, podał w narożniku pola karnego do Moraty, a napastnik fantastycznym uderzeniem wpisał się na listę strzelców. Minęło ledwie sto dwadzieścia sekund, a już Castilla cieszyła się z trzeciego gola. Jesé otrzymał piłkę na prawym skrzydle i od razu zagrał do Borjy, który z jedenastu metrów bez problemów umieścił futbolówkę w bramce gości. Nokaut! Już było wiadomo, że trzy punkty zostaną w Valdebebas. Jednak to nie sprawiło, że podopieczni Alberto Torila zwolnili tempo.

W 65. minucie futbolówka znalazła się pod nogami Moraty. Hiszpan bez zastanowienia ruszył w kierunku pola karnego, wpadł w nie mijając bezradnych obrońców i z ostrego kąta zdobył swojego drugiego gola w tym spotkaniu. Chwilę później precyzyjne dośrodkowanie Juanfrana znakomicie wykorzystał Denis. Manita! Ale… to jeszcze nie koniec, gospodarze nie odpuszczali. Swój udział w tak okazałym rezultacie musiał mieć także Jesé. Kanaryjczyk zdobył dwudziestą bramkę w tym sezonie. Brakuje mu już tylko jednego trafienia do wyrównania rekordu Butragueńo, czyli 21 goli w jednym sezonie w Castilli w Segunda División. Na koniec honorowego gola z rzutu karnego zdobył Goiria. Arbiter wskazał na jedenasty metr po zagraniu ręką Moraty.

Co można napisać po takim meczu. Castilla gra w ostatnich tygodniach znakomicie. Dzisiaj z przyjemnością można było patrzeć jak piłkarzom Torila wychodzi wszystko. Ostatni raz Castilla zdobyła sześć goli w jednym meczu Segunda División 5 listopada 1983 roku, pokonując Atlético Madryt B również 6:1. Po raz kolejny na pochwałę zasługuje cała drużyna. Nie ma możliwości, żeby Królewscy spadli w takiej dyspozycji. Wystarczy dodać, że Barcelona B ma tylko cztery punkty więcej, a przecież jeszcze niedawno oba zespoły znajdowały się na przeciwnych biegunach w tabeli.

Real Madryt Castilla – Mirandés 6:1
1:0 Iván González 36’
2:0 Álvaro Morata 51’ (asysta: Álex Fernández)
3:0 Borja García 53’ (asysta: Jesé Rodríguez)
4:0 Álvaro Morata 65’
5:0 Denis Czeryszew 68’ (asysta: Juanfran)
6:0 Jesé Rodríguez 76’
6:1 Asier Goiria 85’ (rzut karny)

Real Madryt: Mejías, Juanfran, Iván, Mateos, Casado, Mosquera (José Rodríguez 72’), Álex, Borja (Lucas 67’), Jesé, Denis (Óscar Plano 75’), Morata.

Mirandés: Goitia, Garmendia, Corral, Caneda, Iribas, Koi, Iván Agustín (Mikel Martins 58’), Ruper, Pablo Infante, Díaz de Cerio (Asier Goiria 68’), Alain.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (27)

REKLAMA