– Jeśli Real zdecyduje się mnie pozwać, niech pozywa, ale ja nigdy nie zajmowałem się, i zawsze o tym mówiłem, żadnym zawodnikiem Realu Madryt. Jeśli Real Madryt tak to zrozumiał, to sądzę, że się pomylili. Ten dług to nędza, to diety za pojawienie się w sądzie, na który wezwał mnie Real. Stanowczo potwierdzam, że Real Madryt nie jest zamieszany w „Operację Puerto”. Nie dałem im nawet jednej aspiryny – powiedział doktor Fuentes w wypowiedzi dla agencji Europa Press. Przypomnijmy, że lekarz jest obecnie przesłuchiwany w Hiszpanii w sprawie dopingu w różnych dyscyplinach sportu. Wielu podejrzewa, że związek ze sprawą mają także piłkarze.
– Nie wypowiadałem słów o długu z chęcią obrażenia kogokolwiek, ale z powodu zainteresowania tym, czy odzyskam kwotę, która mi się należy. Stanowi o niej prawo, nie mogę stwierdzić inaczej. Miałem wydatki związane z podróżą do Madrytu i Barcelona je uregulowała. Ktoś rzuci cegiełkę, a jutro robi się z tego największy głaz świata. Nie myślałem, że te słowa wywołają takie poruszenie, nikogo nie chciałem mieszać do czegokolwiek. Mam list poświadczający odbiór wysłanych dokumentów do prokuratora sądowego.
– Ani wtedy, ani teraz, nigdy nie byłem lekarzem Realu Madryt, ani pośrednio, ani bezpośrednio. Manzano kłamał, kiedy mówił, że widział zawodników Realu wchodzących do mojego biura. To jedno z wielu kłamstw Manzano, powiedział ich wiele. Chciałbym, żeby pozostało to jasne, a Real niech robi, co chce.
Fuentes: Nie dałem Realowi nawet aspiryny
Tłumaczenia doktora
REKLAMA
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się