Powrót Cristiano Ronaldo znacznie poprawił grę Realu Madryt w meczu z Valencią. W starciu z Osasuną Portugalczyk pauzował za kartki, ale w Pucharze Króla już zagrał i poprowadził drużynę do zwycięstwa. Ktoś powie: No tak, ale zepsuł dwie świetnie okazje! Zgoda, ale w innych sytuacjach brał na siebie obrońców, szarpał, nękał defensywę rywala. Obecność CR7 to klucz do sukcesu.
Zwycięstwo z Valencią pozwala wierzyć, że zespół odbił się nieco od dna i teraz dobrą grę należałoby zaprezentować także w lidze. Nie ma co ukrywać, że strata do lidera jest olbrzymia, ale tym większa motywacja, jeśli można tę różnicę zniwelować (Barcelona straciła punkty z Realem Sociedad). Mimo wszystko nawet piętnaście punktów, to wciąż mnóstwo do odrabiania, a każdy mecz w lidze staje się przykrym obowiązkiem.
Nic dziwnego, że José Mourinho zamierza dać odpocząć kilku zawodnikom. Wszystko wskazuje na to, że na ławce usiądzie Xabi Alonso. Nie zagrają także Mesut Özil i Iker Casillas. Oznacza to przede wszystkim kolejną szansę dla Antonio Adána, a w polu prawdopodobnie zaprezentują się Ángel Di María i José Callejón, czy w miejsce Karima „zawodnika stricte pucharowego” Benzemy – Gonzalo Higuaín. Skład na dwumecz z Manchesterem United wciąż jest sprawą otwartą, więc dobre występy w lidze mogą pozwolić graczom zyskać uznanie trenera.
Estadio Mestalla to na przestrzeni lat jeden z najmniej gościnnych stadionów dla Realu Madryt w Hiszpanii. W 77. meczach ligowych z Valencią na tym obiekcie, powstałym w 1923 roku, Królewscy wygrali tylko 23 razy i strzelili mniej goli od rywali, co w skali kraju stanowi jeden z wyjątków. W ostatnich latach obiekt Nietoperzy jest jednak bardzo szczęśliwy dla Los Blancos. W trzech meczach La Liga Higuaín i spółka strzelili 12 bramek, z czego Argentyńczyk trafił aż pięć goli, dlatego nic dziwnego, jeśli w niedzielę zagra. Dodatkowo przecież Real Madryt właśnie na Mestalli pokonał Barcelonę w finale Pucharu Króla dwa sezony temu.
Przed podopiecznymi Mourinho dwa mecze na tym obiekcie. W niedzielę, a kilka dni później ponownie, tyle że w ramach Pucharu Króla. Które spotkanie jest ważniejsze? Dla Realu Madryt nie ma meczów ważnych i ważniejszych, obydwa trzeba wygrać.
Początek spotkania o godzinie 21:00 w niedzielę na Estadio Mestalla.
Maraton z Valencią. Przykry obowiązek
Przed Realem Madryt drugi z trzech meczów. Czas na ligę
REKLAMA
Komentarze (57)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się