Ledwie w Palacio de Deportes imienia José Maríi Martína Carpeny opadł kurz po czwartkowej batalii, a miejscowi ponownie będą musieli bronić swej twierdzy przed najazdem stołecznego klubu. W niedzielę o godzinie 12:40 Unicaja po raz drugi w tym tygodniu podejmie u siebie Real Madryt.
Piłkarze mają swoją Walencję, koszykarze Malagę. Po starciu w Eurolidze – wygranym efektownie, z błyskawiczną remontadą, lecz po wielkich trudach – kolej na rywalizację w ramach rozgrywek krajowych. Gracze Unicajy prezentują się w nich dość przeciętnie, z pewnością wciąż odczuwając duży niedosyt po tym, jak nie udało im się zakwalifikować do Copa del Rey. Na dzień dzisiejszy przyświeca im więc jeden cel – zapewnić sobie ciepłą posadę w najlepszej ósemce Ligi Endesa.
Madryt walczy o umocnienie pozycji lidera, pobicie kolejnych rekordów, a także zyskanie pewności siebie przed trudną końcówką miesiąca w rozgrywkach europejskich. Najpierw złoży on wizytę Panathinaikosowi w Atenach, a następnie ugości u siebie CSKA Moskwa. Świetna okazja do zweryfikowania sportowej formy podopiecznych Pabla Lasa, nawet w ramach rozgrzewki przed Copa del Rey, ale też i doskonała szansa na zgubienie motywacji.
Drużyna odbyła w piątek sesję treningową na malagijskiej plaży, gdzie chętni rozegrali mecz piłki nożnej. Po wysiłku wszyscy spoczęli w jednej z pobliskich restauracji, wznosząc toast za czwartkowy sukces puszką gazowanego napoju. W gronie biesiadników zabrakło jedynie Martynasa Pociusa, usilnie pracującego na miano pechowca sezonu. Litwin już po raz trzeci wypadł ze składu – po raz trzeci przez ten sam uraz stopy.
Unicaja po raz drugi
Koszykarze znów zagrają w Maladze
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się