AS i Marca analizują wczorajszy występ Iglesiasa Villanuevy i zgodnie przyznają, że arbiter nie pomylił się w najważniejszej sytuacji wczorajszego spotkania i słusznie wyrzucił z boiska Antonio Adána i podyktował rzut karny dla gości. Jeszcze w czasie meczu na stronie Marki były arbiter Juan Andújar Oliver i częsty gość Marca TV oznajmił, że decyzja sędziego była prawidłowa. Już w poniedziałkowym wydaniu papierowym zgadza się z nim inny były sędzia, a obecnie ekspert Marki Rafa Guerrero.
Jedna z pierwszych sytuacji w meczu i prawidłowa decyzja z pewnością bardzo pozytywnie wpłynęły na oceny Villanuevy, którego asystenci także pokazali się z dobrej strony. Sędzia był konsekwentny, a jedyny większy błąd dotyczy sytuacji między trzecim a czwartym golem dla Realu Madryt. Mikel González, który miał już na koncie żółtą kartę, niezgodnie z przepisami powstrzymał rajd Cristiano. Sędzia powinien był ukarać go drugim kartonikiem i odesłać do szatni. Marca pisze także o sytuacji, w której piłkę ręką dotknął Xabi Alonso, uznając ją za przypadkową i po raz kolejny chwaląc decyzję sędziego. AS z kolei zupełnie ją pomija w analizie.
Ostatni dziennik zwraca uwagę na sytuację z ostatnich minut – z czerwoną kartką dla Estrady trudno polemizować. Na koniec AS dodaje, że w 69. minucie sztab szkoleniowy Królewskich impulsywnie zareagował na błąd arbitra, ale tym razem José Mourinho został na ławce, a funkcję frontmana pełnił Aitor Karanka.
Analiza sędziowania Iglesiasa Villanuevy
Zasłużona czerwona kartka dla Adána
REKLAMA
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się