Menu
El Jarek / eleconomista.es, Punto Pelota

Mourinho zdestabilizował Guardiolę

Wypowiedzi Guillema Balagué'a

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Pep Guardiola nie jest już w Barcelonie. Jego odejście stało się faktem w majowy poranek. Był piątek i hiszpański futbol był w szoku. Jednak 600 kilometrów od stolicy Katalonii jeden człowiek był uśmiechnięty. José Mourinho. Udało mu się. Dopiął swego, zrealizował cel: pomógł trenerowi największego rywala w odejściu, przyczynił się do odejścia swojego osobistego wroga. Przesada? Nie. To rzeczywistość. Portugalczyk miał wpływ na odejście Pepa z drużyny swojego życia. Przyznawał to sam Guardiola w czasie przygotowań książki, którą napisał dziennikarz Guillem Balagué.

"Kiedy rozmawiasz z Pepem i pytasz go o José Mourinho, on zmienia gesty, język ciała. Podnosi barierę. Widać było, że nie jest mu wygodnie, kiedy rozmawia o Mourinho. Dla niego, dla Pepa, Klasyki przestały być wdzięczną sprawą. Guardiola przyznał mi, że Mou dokonał tego, czego chciał, zdestabilizował go emocjonalnie do tego punktu, że nie czerpał już radości ze swojego zawodu", zdradził Balagué.

Dziennikarz dodał jednak, że to nie był jedyny powód odejścia. Guardiola podobno nie radził sobie z tym, że trzeba było przebudować drużynę i wyrzucić kilku graczy, o których dbał przez te 4 sezony. On nie był w stanie tego zrobić. Problem pojawił się już w drugim sezonie pracy na ławce trenerskiej i kiedy Hiszpan usłyszał od kolegi z Anglii, że przy problemie na linii trener-zawodnik to gracz opuszcza klub, nie mógł się z tym pogodzić. Balagué stwierdził także, że sami zawodnicy widzieli w odejściu Guardioli dobry krok, ponieważ szkoleniowiec popadał w coraz większą obsesję na punkcie swojej pracy. Wiedzieli, że coś jest nie tak, kiedy przyszedł raz na trening z workami pod oczami. Kiedy zapytali go o co chodzi, odpowiedział, że nie mógł iść na balet swoich córek, bo musiał oglądać filmy z następnymi rywalami jego drużyny.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!