– Pierwszym celem było zakwalifikowanie się do kolejnej fazy. Dokonaliśmy tego trzy kolejki przed końcem, pozostały nam do rozegrania dwa mecze. Koniec końców są to spotkania w Eurolidze, na wyjeździe, więc będą trudne. Cantú to dobra drużyna. Utrzymanie pierwszego miejsca ma duże znaczenie. Dla nas ważne jest każde spotkanie, chcemy kontynuować rozwój. Udajemy się do Cantú po zwycięstwo, a jeżeli uda nam się pozostać liderem grupy, jeszcze lepiej – zapowiedział mecz z Mapooro Cantú Pablo Laso.
– Przed nimi ostatnia szansa. Matematycznie nie odpali jeszcze z rozgrywek, muszą nas pokonać, a Fenerbahçe musi przegrać. Później należy jeszcze wygrać podczas ostatniej kolejki w Turcji. Nie mają łatwo, lecz jestem przekonany, że będą się starać do końca.
– Będzie to trudne spotkanie na niełatwym parkiecie. Ponadto rywale posiadają w składzie zawodników z wysokiej półki. Markoiszwili gra na bardzo dobrym poziomie. Borykali się z kilkoma kontuzjami, co oczywiście osłabiło ich podczas tego etapu rozgrywek, lecz oczekujemy trudnego starcia.
– Płacimy cenę za ważne spotkania. Rudy i Willy nie polecą z nami. Mamy także graczy poobijanych, jak Mirotić, który otrzymał w niedzielę cios. Potrafimy jednak zapanować nad tą sytuacją.
– Cantú mnie niepokoi, ponieważ są zespołem bardzo dobrym, bardzo trudnym, starającym się utrzymać rytm gry dzięki małym punktom, więc musisz zadbać o defensywę, bowiem atakują dobrze, uporządkowanie.
– Nie myślałem o rotacjach ze względu na to, że mamy zapewniony awans. Drużyna posiada swój styl gry i zamierza to kontynuować. To jest Real Madryt i wszyscy zawodnicy muszą zagrać na maksimum możliwości, a nawet więcej.
Laso: Jedziemy po zwycięstwo
Przedmeczowa konferencja trenera koszykarzy
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się