Menu
Rafael / RealMadryt.pl

Zakończyć europejski rok w dobrym stylu

Przed Realem Madryt starcie z Ajaksem

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Dziwny zbieg okoliczności. Przed pierwszym meczem z Ajaksem w drugiej kolejce Ligi Mistrzów na Amsterdam ArenA, pisałem o konieczności kontynuowania dobrej passy, podtrzymania odpowiedniej formy, jaką złapali piłkarze Realu Madryt ledwie od kilkunastu dni. Mecz z Deportivo (wygrana 5:1) wydawał się świetnym wprowadzeniem do starcia w europejskim pucharze. I passa została podtrzymana, a Królewscy wygrali 4:1 z holenderskim rywalem.

Można tu zauważyć pewną analogię, bo znowu przed meczem z Ajaksem Królewscy w końcu zaczynają grać dobrze. Przecież na początku sezonu ledwie wymęczyli zwycięstwo z Manchesterem City i Rayo, a dopiero starcie z Deportivo pozwoliło uwierzyć w rzeczywistą siłę zespołu Mourinho. Teraz jest bardzo podobnie. Po remisie z The Citizens i porażce z Betisem, Real Madryt w końcu wygrał, po dobrym meczu z Atleti. Ze świadomością zwycięstwa nad lokalnym rywalem, który jest rewelacją tego sezonu, Los Blancos przystąpią do meczu z Ajaksem.

Ale wywód, prawda?

Nie da się ukryć, że będzie to mecz o nic. Królewscy zapewnili sobie awans do 1/8 finału i w losowaniu wezmą udział jako zespół z drugiego koszyka. Nawet wygrana 10:0 niczego nie zmieni. To Borussia Dortmund wygrała grupę, dlatego spotkanie na Santiago Bernabéu będzie szansą dla zmienników. Nie zagrają decyzją trenera Casillas, Ramos, Alonso i Essien, a kontuzjowani pozostają Albiol, Marcelo i Higuaín. Szansę dostaną młodzi, może teraz w końcu zabłysną?

W tym sezonie na szczęście żaden z piłkarzy nie był zagrożony żółtą kartką, dzięki czemu uniknęliśmy „grania na kartkę”. Pamiętacie „szopkę” sprzed dwóch lat? To było właśnie z Ajaksem.



Co by nie mówić, dla Ajaksu to mecz o życie, o wiosenną grę w europejskich pucharach. Stawką meczu jest zakwalifikowanie się do 1/16 finału rozgrywek Ligi Europejskiej. Jeśli Ajax zdobędzie choćby punkt w Madrycie, znacznie zwiększy swoje szanse. W tym momencie w tabeli grupy D City ma trzy punkty, Holendrzy punkt więcej, i jeśli Manchester nie wygra z Borussią, to w LE zagra zespół z Amsterdamu.

Nawet w bardzo osłabionym składzie, Królewskich stać jednak na zwycięstwo. Nie raz już podopieczni Mourinho udowadniali, że gra w drugim garniturze nic nie znaczy, kiedy naprzeciwko staje zespół z niższej półki, a takim obecnie bez wątpienia jest Ajax. To nie ten sam zespół, który hurtowo produkował talenty o wielkich umiejętnościach. Nie ta szkółka, nie te pieniądze, nie ten poziom.

Przed nami ostatni mecz w Lidze Mistrzów w tym roku. Warto zakończyć rundę w dobrym stylu. Najważniejsze mecze czekają nas na wiosnę. Wtedy rozpocznie się ostateczny marsz (być może) po dziesiąty Puchar Europy.

Początek meczu we wtorek o godzinie 20:45 na Santiago Bernabéu.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!