Seria kontynuowana. Prezentujący się dość średnio Real na spokojnie ograł w derbach Atlético i zbliżył się do rywali na 5 punktów. Bohaterem dnia okazał się Cristiano, autor przepięknego gola i ostatniego podania przy trafieniu Özila. Królewscy, mimo że nie grali porywająco, kontrolowali spotkanie od początku do końca, a świetne uderzenie Cristiano z rzutu wolnego jedynie pomogło podopiecznym Mourinho w spokojnym czytaniu gry. Goście tak naprawdę nie stworzyli sobie żadnych klarownych okazji, chociaż jakby liczyć każdą zaczepkę Costy jako bramkę, Real zostałby rozstrzelany. Jeden z napastników Atlético przez całe spotkanie szturchał czy to Pepego, Ramosa czy Xabiego. Najczęściej w starciach brał jednak udział drugi kapitan Królewskich. Kilka słów na opisanie postawy tego przebierańca pewnie by się znalazło. Ale ograniczę się do jednego. To była po prostu kpina, że taki piłkarz wychodzi na tak szanowane derby. Kiedyś Atlético straszyło kilerami, dziś Simeone posłał na plac czerwono-białego klauna. Ale co ma powiedzieć piłkarz, któremu kilka dni przed meczem wmawia się, że może przełamać złą serię. Idzie się załamać, jak twój klub przegrywa znowu, i znowu, i znowu… Tak od 13 lat. Rozgrzeszcie go. Rywale wyszli dziś jak na ring, ale szybko zrozumieli, że druga pozycja w Lidze to może nie fikcja, ale coś, czego nie da się utrzymać.
Zapominając o chamstwie przeciwnika, fundamentalne musi być pochwalenie Cristiano. Dla mnie był to jeden z jego lepszych meczów dla Realu. Bramka marzeń, słupek, poprzeczka, asysta, a do tego luz w grze. Cristiano królem derbów. Przeprosiłbym go, że nagłówek nie jest o nim, ale cyrk Atlético przewyższył wszystko.
Real Madryt - Atlético Madryt 2:0 (1:0)
1:0, Cristiano Ronaldo, min. 16.
2:0, Özil, min. 66.
Real Madryt: Casillas; Arbeloa, Pepe, Sergio Ramos, Coentrão; Khedira, Xabi Alonso; Di María (Callejón, min. 69.), Özil (Modrić, min. 88.), Cristiano Ronado; Benzema (José Rodríguez, min. 90.)
Atlético Madryt: Courtois; Juanfran, Miranda, Godín, ''Cata'' Díaz; Mario, Gabi (Tiago, min .73.); Arda (Raúl García, min. 78.), Diego Costa, Koke (Adrián, min. 73.); Falcao
Atlético jak cyrk na kółkach; Costa w roli klauna
2:0 w derbach
REKLAMA
Komentarze (335)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się