Menu
Cover / as.com

Futre: Dlaczego nie mielibyśmy wygrać z Realem?

Symbol Atlético i znajomy Mourinho w wywiadzie dla dziennika <i>AS</i>

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Paulo Jorge dos Santos Futre, znany jako Paulo Futre, urodził się 28 lutego 1966 w portugalskim Montijo. Zaliczył 41 występów w reprezentacji Portugalii, jest uczestnikiem Mundialu w 1986 roku. W barwach sobotniego rywala Realu Madryt grał w latach 1987-93, a także w sezonie 1997/98. Strzelił tam 51 goli w 213 spotkaniach i jest uważany za jeden z symboli Rojiblancos.

Serce coś Ci podpowiada?
Tak, że to czas, by zwyciężyć na Bernabéu.

Proszę, rozwiń.
Jak wszyscy kibice Atlético wierzę, że po tylu latach przełamiemy impas i to my będziemy lepsi w Madrycie. Ostatni mecz Realu w Sewilli sprawia, że o najbliższym meczu myślę jako o takim, który można wygrać.

Pamiętasz ostatnie zwycięstwo?
Doskonale, nawet pomimo tego, że czas i pamięć nie tworzą zgranej pary.

Jak wygląda sytuacja, patrząc z punktu widzenia Królewskich?
Cóż, zanotowali dotkliwą porażkę i borykają się teraz z ciężkim okresem. Tym razem pewność siebie i morale nie będą należeć do ich atutów. Za to my wygraliśmy z Chelsea. Dlaczego nie mielibyśmy zrobić tego z Realem? Wydaje się, że jesteśmy teraz mocniejsi w każdym aspekcie. Oczywiście ich stać na zwycięstwo z każdym.

Jak myślisz, co tam się dzieje, skąd te niepowodzenia?
Fatalnie weszli w sezon, tracąc punkty z Valencią, Getafe i Sevillą, dla nich to coś niespotykanego. Tracili, tracili i tracą już jedenaście oczek do Barcelony, a osiem do nas. Z zewnątrz trudno osądzać, dlaczego tak dobry zespół ma problemy. W Superpucharze zaprezentowali się dobrze, ale nie potrafili utrzymać formy. Nie wiem, gdzie leży przyczyna. Prawdą jest, że Real musi zmagać się z niesamowitą presją, a każda porażka to tragedia.

A Mourinho?
Jest przyzwyczajony do takich sytuacji, ale nawet on przeżywa trudne, niedobre dla niego, chwile. Jeśli nie wygra kolejnego spotkania, zwycięstwo w Lidze będzie nie tyle trudne, co niemożliwe.

Odszedłbyś na jego miejscu?
Miał takie momenty, w których z pewnością odszedłbym bez żadnych wyrzutów sumienia. Nie rozmawialiśmy na ten temat w ostatnich dniach, wiem też, że taka rozmowa byłaby czymś szalonym. Ma ciężką pracę, kiedy przegrywa odnosisz wrażenie, że pół świata cieszy się z jego porażki, a w powietrzu krąży nienawiść.

Tyle, że on się tym bawi i podsyca takie nastroje.
Taki już jest.

To nie przesada?
Nie sądzę, tym bardziej biorąc pod uwagę fakt, jak wielu cieszy się z jego upadków. Jeśli chodzi o Mou to nie ma półśrodków, można go albo kochać, albo nienawidzić. Niestety drugie często rodzi jawny brak szacunku wobec jego osoby, nawet w Portugalii, co to za czasy!

Dlatego tęskno mu do Anglii, tam było inaczej?
To prawda, że tutejsze warunki różnią się od tamtych. Ale pracował także we Włoszech, czy naszej Portugalii… Presja w tych państwach również była spora, w końcu jest elementem, którego z piłki nożnej nie sposób wykluczyć.

Paulo, sądzisz, że Rojiblancos może wygrać Ligę?
Mamy tylko trzy punkty straty do Barcelony, co prawda ta prezentuje się fantastycznie, ale rywalizacja z nimi jest dla nas wyzwaniem. Atlético ma wychodzić na boisko i wygrywać, tak też robi. Dla mnie nie jest to żadne zaskoczenie. Po zwycięskim spotkaniu w Superpucharze Europy zacząłem właśnie o tym marzyć. Co stoi ku temu na przeszkodzie? Jesteśmy w grze, czekamy co prawda na grudniową przerwę, żeby na spokojnie sprawdzić, gdzie stoimy. Ale na ten moment jesteśmy bliżej lidera niż ktokolwiek inny. Będziemy walczyć dalej.

Falcao?
Mówimy o najlepszym napastniku na świecie. Jeśli zostanie na Estadio Vicente Calderón na dłużej, najpewniej zajmie miejsce wśród klubowych legend.

Zamknij oczy i nasłuchuj… Estadio Santiago Bernabéu, dziesięć minut przed rozpoczęciem meczu. Przez megafon ogłaszają składy. W bramce – Courtois, dobra, dobra. Dalej, z „9” wyjdzie Falcao, a z „10” - Futre. Co o tym myślisz?
To byłaby dla mnie przyjemność! Rzucam w jego stronę ostatnie podanie, on dostaje piłkę, markuje... Co za napastnik! Tak dobry, jeden z lepszych jakich miałem okazję oglądać. Kompletny. Górujący w powietrzu, do tego gra obiema nogami i ma ciąg na bramkę.

Falcao jest ważny, ale wypadałoby powiedzieć coś na temat innych zawodników. Jakiś czas temu wyglądało tak. jakby nie stać ich było na wiele i nagle wystrzelili, wskoczyli na wyższy poziom. Rojiblancos to nie tylko Radamel.
Świetnym przykładem na potwierdzenie tych słów jest Juanfran. Kiedy Simeone przybył do klubu, ten był tutaj prawie martwy, było blisko do tego, żeby wyleciał. Teraz gra w reprezentacji kraju, na pozycji prawego obrońcy, gdzie wcześniej prawie nie występował. On i reszta jego kolegów wkroczyła na drogę prowadzącą do dużej kariery. To nie pierwszy raz, kiedy nowy trener przybywa, naciska jakiś niewidzialny guzik, a zespół zupełnie się zmienia. Ten zespół ma „coś”, kto wie, co stanie się wkrótce.

Najlepsze derby z Twoim udziałem, to finał Copa del Rey na Bernabéu, prawda?
Zdecydowanie tak. Dla mnie to było niczym wygrana Pucharze Europy. Świetny mecz, bramka, 0:4, zdobyty tytuł, a to wszystko właśnie na tym stadionie. Zdarzało mi się wygrywać wyżej, ale to był finał, niczego więcej nie muszę dodawać.

Atlético zdobywające trofeum, to powinna być norma.
Zgadza się. Te derby będą inne, nie powtórzy się się sytuacja z ostatnich czasów, kiedy było wiadomo, że niewiele dało się zrobić. Niezależnie od tego, czy uda się nam coś ugrać, czy nie, ten zespół będzie walczyć. Teraz także pozycja w tabeli wymaga takiej właśnie postawy, pozycja, na której ten klub powinien się znajdywać. Wchodząc na Bernabéu będzie wiadomo, że klub czeka ciężki test. Jakżeż mogłoby być inaczej? Ale… Osiem punktów przewagi, drugie miejsce w tabeli, to wszystko podparte dobrą grą, Rojiblancos wiedzą, co robić. To jest właśnie moje Atleti!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!