Przed tygodniem ostatni zespół w tabeli, Assignia Manresa, dziś przedostatni, Cajasol. Koszykarze Realu Madryt, po wyczerpujących bataliach w Eurolidze, męczą się na krajowym podwórku z potencjalnymi spadkowiczami. Na całe szczęście, męki kończą się pomyślnie. Wygrana w Sewilli (63:71) jest już dziewiątą z rzędu.
Gdy po upływie siedmiu pierwszych minut Pablo Laso zaprosił podopiecznych na rozmowę, ich sytuacja była wręcz opłakana. Dwie minuty później było jeszcze gorzej. Zawodnicy oddali piętnaście rzutów z gry i trafili zaledwie jeden z nich! Sprawna obrona Cajasol sprawiała bardzo poważne kłopoty i choć próbowali wieloma sposobami, nie mogli się przez nią przebić. Miejscowi rzecz jasna nie próżnowali, po cichutku konstruując małą niespodziankę (14:6).
Real Madryt długo zbierał się do rozpoczęcia procesu odrabiania. Pierwszym krokiem był wysoki pressing, później (wreszcie!) celne rzuty, a na końcu przechwyty i kontrataki. Przeciwnik powoli tracił nadmierną pewność siebie, popełniał więcej błędów, ułatwiając gościom naprawę nadszarpanego wizerunku. Dokonał tego Rudy Fernández, kapitalną akcją pod koniec pierwszej połowy (34:37).
Wraz z przejęciem prowadzenia, koszykarze Los Blancos ustalili jedną zasadę – koniec z błędami. Atakowali uważniej, lepiej dobierali pozycje rzutowe, przy kontrach nie mieli litości. Defensywa? Przez siedem minut po przerwie dorobek gospodarzy wzbogacił się o... jeden punkt. Kompletna metamorfoza zespołu Lasa. Cajasol, podobnie jak i Madryt po pierwszych dziesięciu minutach, znalazł ostatecznie receptę na powrót do gry, lecz było już za późno.
63 – Cajasol (14+20+10+19): Satoransky (11), Tepić (-), Asbury (15), Dozier (13), Balvin (-) – Triguero (9), Burjanadze (-), Corrales (-), Sastre (3), Bogdanović (-), Holland (12).
71 – Real Madryt (6+31+20+14): Draper (-), Llull (7), Suárez (-), Mirotić (6), Begić (2) – Fernández (14), Pocius (5), Reyes (9), Rodríguez (8), Carroll (10), Slaughter (10).
Metamorfoza w Sewilli
Kolejna wygrana koszykarzy
REKLAMA
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się