Menu
Piwwwko / Klatus

Dojazdówka - prosto z Barcelony!

Na żywo z Katalonii

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Zgodnie z zapowiedziami startujemy z tradycyjną już podczas wielkich spotkań Realu dojazdówką. Przez najbliższe kilka godzin postaramy się przybliżyć Wam atmosferę panującą przed meczem, spróbujemy zadzwonić do kilku polskich dziennikarzy i zapytać ich o opinię odnośnie dzisiejszego Gran Derbi. Przyjrzymy się również katalońskiej i kastylijskiej prasie. Dowiecie się takżę wielu innych ciekawych informacji.

11:38 Pogoda dopisuje. Wczoraj w godzinach popołudniowych temperatura sięgała 30 stopni. Dziś trochę chłodniej, jednak o wiele, wiele przyjemniej. Za oknem mamy 24 kreski powyżej zera, lekki wiaterek. Biorąc pod uwagę, że do wieczora zostało jeszcze kilka godzin, to piłkarze będą rywalizowali w idealnych warunkach do gry w piłkę nożną.

11:46 Katalońskie media stawiają sprawę jasno. "Klasyk może rozstrzygnąć Ligę", pisze kataloński Sport. Pod tytułem, którym jest trzykrotny okrzyk "Barça!, Sport pisze o "Więcej niż meczu". "Zwycięstwo drużyny Tito w tym wyjątkowym pojedynku oddali Madryt na 11 punktów", podkreśla kataloński dziennik.

11:50 Telefon Jurka Dudka niestety milczy, podobnie jak pana Leszka Orłowskiego. Udało nam się jednak skontaktować z panem Jackiem Laskowskim, z którym jesteśmy umówieni na rozmowę w najbliższym czasie. Jeśli macie jakieś ciekawe pytania, to prosimy o umieszczenie ich w komentarzu. Najlepsze wybierzemy.

11:55 Tymczasem przede mną kaja się Leo Messi. No, może nie dosłownie, bo na okładce Mundo Deportivo. Dziennik umieścił Argentyńczyka w herbie Barcelony, a obok niego postawiono jasny cel: "+11". "Barcelona ma złotą okazję by powiększyć przewagę i pogłębić Madryt w Kryzysie", pisze na okładce kataloński periodyk.

12:05 W godzinach porannych udaliśmy się pod Camp Nou, gdzie piłkarze Dumy Katalonii mieli poranny rozruch. Kilkunastu kibiców oczekiwało na piłkarzy, którzy podjeżdżali pod stadion swoimi Audicami. Na zdjęciu udało nam się uchwycić Daniego Alvesa, który był ubrany ubrany dość ekstrawagancko. Jak pisaliśmy na początku w Barcelonie panuje bardzo ładna pogoda, jednak Brazylijczyk postanowił założyć na głowę zimową czapkę...

12:07 Odwiedziliśmy też pobliski punkt zakładów bukmacherskich. Bukmacherzy nie dają wielkich szans na zwycięstwo Królewskim. Za postawione jedno euro na Real można wygrać aż 4,20, podczas gdy na Barcelonę jedynie 1,80 euro. Wynik nierozstrzygnięty jest płatny w stosunku 3,75:1.

12:18 Świadomi tego, że siatkarz Michał Winiarski jest zapalonym fanem Realu Madryt, postanowiliśmy zapytać o zdanie na temat dzisiejszego meczu i jego. Niestety zawodnik Skry Bełchatów, już za kilkanaście minut będzie miał mecz i nie mógł z nami rozmawiać. Udało nam się za to skontaktować z byłym selekcjonerem kadry, Jerzym Engelem, który zapytany o dzisiejsze spotkanie, odpowiedział następująco:

- To jest taki serial, który elektryzuje piłkarski świat od wielu lat. Szczególnie w ostatnich latach przybrał na wadze, od kiedy Jose Mourinho został trenerem Realu. Myślę, że w tej sytuacji to Barcelona jest odrobinę większym faworytem, bo grają u siebie. W związku z tym, na własnym boisku, wydaje mi się, że ta wskazóweczka, ta szala przechyli się odrobinę na stronę Barcelony. Kontuzje w Barcelonie? Widzi Pan, w polskich klubach jak nie wychodzi jeden czy drugi podstawowy zawodnik, to mamy duży problem. Natomiast jeżeli chodzi o Hiszpanów, to nie mają absolutnie żadnego problemu, jeżeli którykolwiek z piłkarzy zniknie z podstawowej jedenastki, ponieważ mają godnych zastępców. Sądzę, że ubytek żadnego zawodnika nie wpłynie na jakość tego widowiska. Obstawiam 1:0 lub 2:1 dla Barcelony.

12:23 Tymczasem udajemy się pod hotel, do którego w przeciągu najbliższych kilku minut powinni zameldować się piłkarze Realu Madryt. Postaramy się wrócić jak najszybciej.

12:35 Piwko i Klatus "na mieście", więc na trochę relacja będzie z Polski. Klubowie media poinformowały właśnie, że Królewscy dolecieli do Barcelony.

12:40 Ciekawe, a może dla niektórych nieciekawe, wieści z Katalonii. Piqué ostatecznie nie wybiegł z kolegami na poranny trening, zostając na siłowni. Jego występ stanął pod dużym znakiem zapytania.

13:29 Piqué poza kadrą! Na pewno nie zagra z Realem. Jeśli chodzi o Królewskich, to w Barcelonie jest cała pierwsza drużyna poza Nacho i Moratą, którzy zagrają dla Castilli.

14:16 Wracamy do Barcelony. Zbyt wcześnie pochwaliliśmy barcelońską aurę. Na dworze jest bardzo duszno, a temperatura przekracza 30 stopni. Złe warunki do gry, ale miejmy nadzieję, że do wieczora przejdzie, bo nie idzie żyć.

14:26 W hotelu Princesa Sofia spędziliśmy ponad dwie godziny. Taką cenę trzeba zapłacić za odebranie wejściówek od działaczy klubu oraz pewne gratisy, które widzicie powyżej. :)

14:32. Piłkarze Realu Madryt do miejsca zgrupowania przyjechali tylnym wejściem i nieco oszukali wytrwale czekających w upale kibiców. Dość nieoczekiwanie jednak w hallu hotelowym zjawił się były gwiazdor Barcelony, Brazylijczyk Rivaldo. Emerytowany piłkarz był wręcz rozchwytywany przez kibiców, którzy mieli tyle szczęścia i dostali się do środka hotelu, umykając uwadze ochrony. Trochę nam Brazylijczyk wychudł.

14:45Tak prezentuje się oryginalny bilet na na dzisiejsze partidazo. Piszemy oryginalny, bo w drodze po odbiór i w drodze powrotnej do hotelu byliśmy licznie zaczepiani przez koników. O dziwo, nawet w sklepie z napojami chłodzącymi ;), pan kasjer oferował nam wejściówkę po cenie... 300 euro. Bilety po podobnych cenach oferowano nam w okolicach Camp Nou. Za kilka minut poznacie zdanie na temat dzisiejszego spotkania dziennikarza TVP Sport, pana Jacka Laskowskiego.

15:00 Komentator TVP Sport, Jacek Laskowski, o Gran Derbi:
- Życie przez ostatnie lata nauczyło nas, biorąc pod uwagę wysyp Klasyków, że nie ma co przewidywać. Trzeba tylko czekać i oczekiwać fantastycznego wydarzenia. Wiemy doskonale, że jeden niuans, jedna niewykorzystana sytuacja, jedna decyzja sędziowska, jeden błąd może w takim meczu zadecydować o wszystkim. Obie drużyny wspięły się na taki poziom, że już tylko w ten sposobów można na ten temat myśleć. Wiadomo, że więcej problemów ma Barcelona i trudniej jej będzie te klocki poukładać. Na pewno nie wystawi swojej once de gala, więc tu na pewno będzie jakiś kłopot, natomiast jak sobie z tym kłopotem poradzi, to będziemy chyba po paru minutach wiedzieli. Real zagra ofensywnie? Real wyjdzie jak wyjdzie. Nie spodziewam się, żeby na ławce usiedli Kaká, Ronaldo i Benzema. Ta trójka jest w takiej dyspozycji, że będą grać niezależnie od tego czy grają u siebie czy na wyjeździe. Obie drużyny już się nauczyły, że niezależnie od wszystkiego - w tym przypadku głównie Barcelona - więcej kłopotów mają w obronie, więc opłaca się atakować. Kaká w pierwszym składzie? Komentowałem ostatni mecz Ligi Mistrzów (przeciwko Ajaxowi - dop. red.) i dał taki popis, jakiego dawno nie widziałem w wykonaniu Kaki, więc mocno bym się zdziwił, gdyby to nie on wyszedł w pierwszym składzie. Zagrał fantastycznie.

15:20 Tymczasem ponownie rzucamy okiem na prasę, tym razem pod lupą okładki Asa i Marki. As tytułuje swoją czołówkę "Szach mat". "Madryt mierzy się z ośmiopunktową stratą i politycznymi grami w tle", pisze As. Dziennik zauważa, że dziś może rozegrać się walka o Złotą Piłkę pomiędzy Cristiano, Iniestą, Messim i Casillasem. Z kolei Marca stawia sprawę jasno: "La Liga w grze, alarm wśród Mistrzów: wygrać i zredukować 8-punktową stratę w siódmej kolejce". Marca przytacza również wypowiedzi Mourinho ("Wierzę w moich zawodników, że wygrają na Camp Nou, zmienili chip), Tito ("O polityce dyskutuje się w innym miejscu, tutaj chodzi tylko i wyłącznie o sport") oraz Pique ("To nie jest mecz Katalonia-Hiszpania, to po prostu mecz piłki nożnej").

15:35 I jeszcze à propos strajków i manifestacji niepodległościowych w Barcelonie. Takowych nie zauważamy, jednak znajdujemy się w okolicy Camp Nou, czyli w dość znacznej odległości od centrum. Jednak dowiedzieliśmy się, że metro nie funkcjonuje normalnie. Pociągi przyjeżdżają w odstępach półgodzinnych, a nie 2-3-minutowych, jak mają to w zwyczaju.

16:00 Wczoraj będąc pod Camp Nou udało nam się skontaktować z kilkoma polskimi dziennikarzami. Oto co do powiedzenia na temat dzisiejszego meczu miał dziennikarz portalu Interia.pl, Dariusz Wołowski:
- Przewidywania? Trudne, szalenie trudne. Myślę, że mecz nie zakończy się remisem. Myślę, że w tym meczu faworyta nie ma. Po pierwsze, Real Madryt, który jednak źle wystartował, zdecydowanie źle, ale raczej z powodu rozkojarzenia, niż z innych przyczyn, jak sądzę. Real ma ogromną motywację, bo wiadomo co to by znaczyło, gdyby przegrali ten mecz na Camp Nou. A ta motywacja na pewno sprawia, że Real będzie na pewno groźny, bo to już nie te czasy, w których Barcelona wygrywała, kiedy tylko wzniosła się na wyżyny. Myślę, że bardzo trudno tu coś przewidzieć. W zależności od tego jak się mecz ułoży, jak będą wyglądały kontry Realu. Bo myślę, że Real będzie grał z kontry, bo nie mogę sobie wyobrazić, żeby Barcelona na Camp Nou oddała piłkę Realowi. Na pewno mecz będzie wyglądał tak jak ostatnie, natomiast nie spodziewam się, żeby wyglądał tak jak ostatnie pół godziny ostatniego meczu na Santiago Bernabéu, kiedy Real kompletnie zdominował Barcelonę, że Katalończycy nie bardzo wiedzieli co się dzieje. Mecz będzie wyglądał tradycyjnie, natomiast jest pytanie: ile kontr i jak groźnych wyprowadzi Real? Jeśli nie zrobi tego wystarczająco dużo, to tak jak mówił o tym ostatnio Leo Messi: "Real to drużyna, która może nie grać dobrze, może mieć dwie sytuacje i strzelić trzy bramki". Myślę, że efektywność jest po stronie Królewskich. Ale też przekonanie o tym, że można wygrać z Barceloną. Przez ostatnie lata Real dużo wycierpiał z powodu Barcelony, ale wreszcie jest ten moment, w którym może czuć się tak samo silny. Gran Derbi a Złota Piłka? Gdyby się przytrafił jakiś genialny mecz, któremuś z tych trzech piłkarzy, którzy do tej nagrody kandydują, czyli Messi, Iniesta i Cristiano Ronaldo, no to na pewno mogłoby mieć wpływ. Aczkolwiek osobiście Złotą Piłkę dałbym Casillasowi. Natomiast jak patrzę na tych, którzy będą głosowali i na to, co się dzieje w ostatnich latach, to myślę, że Casillas ma na to najmniejsze szanse. Jednak Messi albo Ronaldo. Chciałbym bardzo, żeby doceniono też Iniestę, bo kiedyś był taki system, że największa gwiazda największej imprezy roku miała duże szanse w takich plebiscytach. Jednak medialność Ronaldo i Messiego zdecyduje. Jasne, za Iniestą może nie przemawiają statystyki, ale był gwiazdą Euro i to jest bardzo istotne... To kiedyś było bardzo istotne, teraz może już nie. Bo wiemy, że 2010 roku, kiedy Hiszpania zdobywała Mistrzostwo Świata, to Złotą Piłkę wręczono Messiemu, który - powiedzmy sobie szczerze - miał średni sezon. Na pewno gorszy, niż ten ostatni. Jednak te 73 bramki, to jest coś imponującego. A wtedy nie wygrali (Barcelona - dop. red.) Ligi Mistrzów, a mimo wszystko udało się "wcisnąć" tę nagrodę Leo Messiemu. Także myślę, że tym razem znowu "wcisną" ją Messiemu albo Ronaldo. Tak jak mówię, jeżeli chodzi o Real, to dla mnie najbardziej zasłużył Iker Casillas, a jeśli chodzi o Barcelonę - Andrés Iniesta. Ale moje opinie nie mają tu żadnego znaczenia.

16:22 Maciej Iwański, dziennikarz TVP Sport, o dzisiejszym spotkaniu:
- Nie bawię się w przewidywania, bo nie wierzę, że na tym realnie można zarobić, a po drugie, to nie wiem czy jest ktoś, kto z pełną odpowiedzialnością może przewidzieć co wydarzy się w el Clásico. Mój wybór kandydata do Złotej Piłki? Wybór będzie w grudniu, więc bierze się pod uwagę to, co piłkarz zrobi w ciągu roku. Natomiast - umówmy się - trudny wybór pomiędzy Ronaldo a Messim to eufemizm, bo w zasadzie patrząc z każdej strony na tych piłkarzy, to powinni oni otrzymywać tę nagrodę co roku z urzędu za to co reprezentują, w jaki sposób grają, jaki mają wpływ na futbol. Ale czy to nie krzywdzi tak samo Casillasa czy Iniesty? To co się dzieje w wyborze o Złotą Piłkę, jest najczęściej wypadkową wyboru ludzi z całego świata. Nie jest to dla mnie szczególna presja. Oczywiste jest to, że bierzemy pod uwagę wszystko, co wydarzy się do grudnia, więc jasne, że ten mecz ma jakiś wpływ na to jak to się wszystko rozstrzyga. Natomiast Ronaldo miał miał okazję pokazać się na Euro, a Messi nie grał w takim wielkim turnieju. Oczywiście nie mogę jeszcze mówić jak to będzie wyglądało i mam zakaz komentowania wyboru. Tym bardziej wyboru, który nie jest jeszcze dokonany. Oczywiście, każdy mecz, każda okazja składa się na ostateczną ocenę. Mówimy o całym roku, a ten rok dla Ronaldo na pewno nie jest zły.

17:00. Na niespełna trzy godziny przed Klasykiem publikujemy zdanie Michała Pola, dziennikarza serwisu Sport.pl, na temat meczu:
- Myślę, że Real może sprawić sprawić niespodziankę. Aczkolwiek dla mnie nie byłaby to niespodzianka, bo uważam, że Real ma już za sobą ten mały kryzysik z początku sezonu. To już jest taka rozpędzona drużyna Mourinho, jaką widzieliśmy w poprzednim sezonie. Nie wierzę w jakikolwiek konflikt w szatni, między Ramosem a Mourinho, a poza tym to jest El Clásico i tutaj takie rzeczy schodzą na bok i motywacją piłkarzy Realu będzie stuprocentowa. Chociaż Barcelona ma passę sześciu zwycięstw z rzędu w lidze, to ich gra nie jest dla mnie zbyt przekonywująca, a dodatkowo zagrają bez dwóch podstawowych środkowych obrońców i nie wierzę, żeby Mourinho nie chciał tego wykorzystać przy tych zawodnikach jakich ma. Myślę, że Real może zagrać ofensywnie, tak jak w drugim meczu o Superpuchar Hiszpanii czy ostatnim wygranym ligowym Gran Derbi na Camp Nou. Muszą tylko uważać żeby nie stracić sił zbyt szybko, bo są w stanie zdominować Barceloną i wygrać z nią piłkarsko.Aczkolwiek spodziewam się gry na warunkach Barcelony. Barcelona ma ogromny potencjał i Messiego, który sam jest w stanie wygrać każdy mecz, niezależnie od tego, jak grają jego koledzy. Ale wydaje mi się, że to jest już ten Real co w poprzednim sezonie.

Dodatkowo, wpis okraszamy ciekawą analizą Gran Derbi, w której udział wzięli Michał Pol i dziennikarz RealMadrid.pl Dariusz Dobek.

17:05 Wyglądając przez okno naszego hotelu widzimy coraz większe tłumy ludzi kierujące się w kierunku Camp Nou. Najczęściej słyszanym słowem wśród culés jest "Messi". Czyżby kibice Barcelony upatrywali w Argentyńczyku jedyną nadzieję na korzystny rezultat? Przecież liczy się wysiłek całej drużyny. Standardowo także widzimy coraz to liczniejsze flagi Katalonii na balkonach.

17:15 Nasz redakcyjny kolega Dziobo podsyła nam zdjęcie z finałowego spotkania na zlotowym turnieju w Gdańsku i narzeka, że trochę się nudzą bo brakuje im naszej obecności :)

17:22 Bardzo ważna informacja. Wśród dziennikarzy hiszpańskich mediów dowiedzieliśmy się, że Barcelona na dzisiejszym treningu ćwiczyła wariant gry trzema obrońcami: Alves, Mascherano, Adriano. Jak to skomentować? Nam w to graj.

17:43. Postanowiliśmy poznać zdanie osoby, która bezpośrednio nie jest związana z ligą hiszpańską. Swoje przemyślenia odnośnie Gran Derbi wyraził również dziennikarz Polsatu Sport i ekspert ligi niemieckiej, Roman Kołtoń:
- Myślę, że to będzie wielki mecz. Dla mnie ten mecz jest zawsze niezwykły, bo muszę powiedzieć, że jestem fanem Gran Derbi. Dla mnie każdy z tych meczów ma osobną historię. Cztałem w tym tygodniu wypowiedź Leo Benhakkera, który zapytał dziennikarzy: "Jak możecie każdy mecz kreować na mecz stulecia?". Ale gdzieś można powiedzieć, że mecze Realu z Barceloną to są mecze stulecia. To wielka historia i wielka współczesność. Ten mecz ma taki wymiar, że... Nie chciałbym, aby ten sezon w lidze hiszpańskiej skończył się dla Realu. Jestem bardzo ciekawy tego spotkania. Jak grać z Barceloną? Mourinho często odpowiadał: "Nie grać, tylko zwalczać. Nie grać, tylko niszczyć. Nie grać, tylko bronić". Ten styl gry przyniósł efekt w finale Pucharu Króla. Natomiast nie przyniósł w innych meczach. Zapytam tak, w ilu meczach Realu kiedy drużyna Realu chciała otworzyć grę, to przynosiło efekty? W wielu. Nie chcę nadinderpretowywać pewnych faktów, ale piłkarze Realu nie wierzą ślepo w Mourinho, tak jak wierzyli zawodnicy Interu czy Chelsea. Wydaję mi się, że np. z Segio Ramosem już nie pierwszy raz jest jakiś problem, nie wiemy do końca jaka jest prawda, ale gdzieś tam miał powiedzieć swego czasu do Mourinho pewne rzeczy w szatni. Piłkarze też to widzą. I o to chodziło. Chodziło dokładnie o to, z czym mają mierzyć się sympatycy Realu. Jak ma grać ten Real? Czy Real z wielką historią i wielką drużyną ma się bać Barcelony? Ma grać defensywnie? Oczywiście, Mourinho powie, że cel uświęca środki. Ale jednak często nie uświęca i nie daje efektu. Preferuję Real grający otwarty futbol. Uważam, że wtedy ma szanse.

18:00 Tymczasem "zestaw Janusza" przygotowany. Nie pozostaje więc już nic innego, jak iść w stronę Camp Nou i delektować się piłkarską ucztą. Do przeczytania po spotkaniu :)

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!