Dzisiaj w wielu mediach poruszany jest wątek rywalizacji Higuaína z Benzemą. Po powrocie z reprezentacji obaj napastnicy znowu zaczną walczyć o miejsce w jedenastce, ale niewątpliwie w lepszej sytuacji jest Argentyńczyk. Swoją bramkową serię podtrzymał w obu meczach reprezentacji, stając się przy okazji najlepszym strzelcem eliminacji w Ameryce Południowej. Pipa zaczyna mieć też niepodważalną pozycję w Madrycie, gdzie w trzech ligowych meczach zdobył trzy bramki, a jeszcze jedną dołożył w Superpucharze. To jego najlepszy początek sezonu w barwach Królewskich w historii.
Z kolei Francuz ostatnią bramkę zdobył w zamykającym sezon 2011/12 meczu z Mallorcą. Potem przyszło "suche" EURO [tylko dwie asysty] i słaby początek obecnych rozgrywek. Nie licząc dwóch goli z Estonią i jednego trafienia z Celtikiem w meczach towarzyskich Karim nie trafił do siatki od 815 minut! Dziennikarze już piszą o tym, że Benzema to swoisty diesel, którego rozkręcenie wiele kosztuje i który na razie nie ma szans z walce ręka w rękę z kolegą z zespołu. Mimo wszystko Francuz ma szansę na występ z Sevillą przez późny powrót Higuaína z reprezentacji. Argentyńczyk z kolei po strzeleniu gola Barcelonie i umocnieniu pozycji w kadrze zaznaczył w kalendarzu kolejną ważną dla siebie datę - mecz z City. Pipa chce w końcu zacząć też strzelać regularnie w Lidze Mistrzów.
Higuaín wygrywa z Benzemą
Media o rywalizacji napastników
REKLAMA
Komentarze (49)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się