Dzisiejsza Marca jeden ze swoich artykułów rozpoczyna słowami "rozwiązanie na prawą obronę może być w domu". Po tylu zawirowaniach najlepszą opcją na tę pozycję pozostaje Lass Diarra. Francuz czekał na dobre oferty, ale ostatecznie z nikim do niczego nie doszło. Z kolei Królewscy szukali atrakcyjnych graczy na rynku, ale do dzisiaj nikt ich nie zachwycił, chociaż znaczenie miała też cena. Dlatego każda ze stron doszła do wniosku, że przez rok można kontynuować współpracę. Lass przeczeka rok i przed kolejnym sezonem podpisze kontrakt swojego życia, a Mourinho dostanie solidnego rywala dla Arbeloi.
Klub rozmawiał z Diarrą na temat przedłużenia umowy, ale ofertę odrzucił sam zawodnik. Wtedy działacze uznali, że lepiej latem sprzedać Francuza i zarobić na nim ostatnie możliwe pieniądze. Teraz mówi się, że piłkarz znowu może dostać ofertę nowego kontraktu, który gwarantowałby tylko, że za rok nie odejdzie za darmo. Inna sprawa co zrobi z nią Lass...
Mourinho zapomniał o pomocniku w końcówce sezonu, chociaż na konferencji przed meczem z Bayernem zapewniał, że wszystko jest w porządku i liczy na tego zawodnika w kontekście najbliższych rozgrywek. Wtedy dziennikarze uznawali, że to odpowiedź polityczna i gra na zwłokę, ale wygląda na to, że czas przyznał rację trenerowi.
Lass drugim prawym obrońcą?
Informacje Marki
REKLAMA
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się