Menu
Leszczu / własne

Nadzieja Anglii wraca w trumnie

Włochy w półfinale

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Po pierwszym bezbramkowym remisie Włochy wyeliminowały Anglię i awansowały do półfinału EURO 2012. Dziewięćdziesiąt minut nie przyniosło rozstrzygnięcia, a po dodatkowej półgodzinie ten stan się nie zmienił.

Pierwsza połowa, jak całe spotkanie zresztą, z pewnością należała do Włochów. Anglicy skupili się na kontrach, a niemrawi skrzydłowi nie potrafili wyjść ze skuteczną kontrą. Andrea Pirlo nie miał wiele miejsca na rozegranie piłki, ale i tak popisał się kilkoma świetnymi podaniami. Świetną szansę po jego dograniu zmarnował między innymi aktywny Mario Balotelli. Anglicy oddali właściwie dwa groźne strzały. Najpierw po piętce Wayne'a Rooneya zza pola karnego niecelnie strzelał Welbeck, a tuż przed zakończeniem regulaminowego czasu gry autorem nieudanej przewrotki był Rooney. Sytuację absolutnie stuprocentową zmarnował Daniele De Rossi po katastrofalnym błędzie w ustawieniu linii defensywnej podopicznych Roya Hodgsona. Niezłą zmianę po przerwie dał krytykowany na Wyspach Andy Carroll, który wygrywał pojedynki główkowe, skutecznie odgrywał i sprawiał wrażenie znacznie groźniejszego niż grający od początku meczu Welbeck.

W rzutach karnych jako pierwsi pomylili się Włosi. Wielkim spokojem popisał się znakomity dziś (znowu) Pirlo, pokonując Harta w stylu Zinedine'a Zidane'a z finału w 2006 roku. Podopieczni Cesara Prandellego nie musieli długo czekać na zwrot akcji. Złe strzały z jedenastu metrów oddali Ashley Young i Ashley Cole, trafiając kolejno w poprzeczkę i skutecznie interweniującego Buffona. Wreszcie o awansie do półfinału przesądził wprowadzony po przerwie Diamanti - kolejny dobry zmiennik w szeregu zwycięzców.

Dość rzadko mówimy to po meczach z udziałem reprezentacji Włoch, ale... wygrała piłka nożna. Włosi byli lepsi, dyrygował ich geniusz w osobie Andrei Pirlo. Mimo wszystko w półfinale zmierzą się ze znakomitymi Niemcami, którzy grali trzydzieści minut krócej i odpoczywali dwa dni dłużej. Jeśli Pirlo i spółka zagrają jednak tak jak dziś, czeka nas starcie być może równie ciekawe co półfinał mistrzostw świata w Niemczech w 2006 roku.

Anglia - Włochy 0:0 (k. 2:4)

Anglia: Hart - Johnson, Terry, Lescott, Cole - Milner (61' Walcott), Gerrard, Parker (94' Henderson), Young - Rooney, Welbeck (60' Carroll)
Włochy: Buffon - Abate (90' Maggio), Barzagli, Bonucci, Balzaretti - Marchisio, Pirlo, De Rossi (80' Nocerino), Montolivo - Balotelli, Cassano (78' Diamanti)

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!