– Dla mnie to najważniejszy mecz w życiu. Nie mogłem zagrać w 2010 roku w finale z Interem, to było dla mnie bardzo trudne. Teraz mamy jednak szansę zagrać w finale na własnym stadionie. Gdyby się udało, dla klubu i kibiców byłoby to coś wielkiego. Real rozegrał ostatnio wielki mecz. Jego piłkarze imponowali pod względem taktycznym. Myślę jednak, że wpływ na taki wynik miało również duże zmęczenie Barcelony – powiedział przed starciem z Realem piłkarz Bayernu Franck Ribéry.
– Jestem w wielkiej formie, ale sam nie wyeliminuję Realu. Aby awansować, musimy być zjednoczeni i trzymać się razem. To bardzo ważne spotkanie dla klubu, ale mamy potencjał, aby przejść dalej. Jesteśmy Bayernem. Jedyne, co musimy zrobić, to nie poddać się niepotrzebnej presji i zagrać swoje. Real będzie bardzo trudnym rywalem i od początku ruszy do ataku, ale jeśli utrzymamy poziom z pierwszego meczu, osiągniemy coś dużego.
– Sprzeczka z Robbenem? Wszystko się uspokoiło. Nie chcę o tym mówić. Przed nami kapitalne spotkanie i to jest najważniejsze.
Ribéry: To najważniejszy mecz w moim życiu
Francuz na temat rewanżu
REKLAMA
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się