Mourinho zgodził się na wydanie 30 milionów euro za transfer Fábio Coentrão, ponieważ jest to piłkarz uniwersalny. Sam trener Królewskich często to podkreśla i wystawia portugalskiego obrońcę w najtrudniejszych meczach sezonu. Poszkodowany, w tym przypadku, jest Marcelo, który dojrzał jako piłkarz i cieszy się przychylnością fanów Realu. Mimo tego to Coentrão miał przywilej występowania w kluczowych spotkaniach tego sezonu. Jeśli Real przegrywał (pięć razy w tym sezonie), to zawsze wtedy, gdy Coentrão grał przez 90. minut. Poza nim w tych pięciu spotkaniach tylko Casillas, Ramos i Xabi Alonso zagrali w pełnym wymiarze czasu.
Coentrão może liczyć na pełne zaufanie Mourinho. Od początku sezonu grał już w środku pola, na lewej pomocy, jako prawy i lewy obrońca. W meczach z Barceloną Fábio czterokrotnie wychodził w podstawowym składzie, podczas gdy Marcelo tylko dwukrotnie. Mou bardziej wierzy w dyscyplinę taktyczną Portugalczyka. Dlatego w Lidze Mistrzów Coentrão rozegrał 61,2% możliwych minut, a Marcelo tylko 34,5%.
Mourinho częściej stawia na Marcelo w lidze, a także gdy w Lidze Mistrzów trzeba zagrać bardziej ofensywnie. W związku z tym Brazylijczyk wychodził w pierwszej jedenastce w dwóch meczach z Barceloną i trzech w europejskich rozgrywkach: rewanż z CSKA i Lyonem na Bernabéu, a także z Dinamem na wyjeździe. Ponadto Marcelo grał również w pięciu spotkaniach, w których Real tracił punkty: Levante (0:1), Racing (0:0), Málaga (1:1), Villarreal (1:1), Valencia (0:0). W najbliższą sobotę Królewskich czeka mecz na Camp Nou i Mourinho może zaskoczyć, stawiając na Marcelo. Jednak wówczas nasunie się pytanie, czy Mou chce rozstrzygnąć walkę o mistrzostwo, czy oszczędzić Coentrão na rewanż z Bayernem.
Kto jest lepszy na lewej obronie?
Marcelo czy Coentrão?
REKLAMA
Komentarze (144)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się