Esteban Granero
- Wszyscy rozegraliśmy dobry mecz. Zawsze staramy się grać jak najlepiej. Rywalizacja jest dobra dla wszystkich. Jeśli chodzi mnie, to jestem bardzo zadowolony i dalej pracuję, jak zawsze.
- Higuaín, Cristiano i Benzema wygrywają tę walkę o mówienie o nich w prasie. Jednak dzisiaj na boisku pojawili się Di María czy Callejón i też zdobyli bramki. Z przodu mamy dobrych graczy, którzy na pewno zasługują na grę w Realu Madryt.
- Półfinał będzie trudny. Na tym etapie nie ma już słabych drużyn, a Bayern na pewno będzie silny i postawi trudne warunki. Jednak najpierw skupimy się na Valencii, z którą gramy w niedzielę.
- Finał z Barceloną? Barcelona musi najpierw wygrać z Chelsea, a my musimy wygrać z Bayernem. Każdy ma swoje zadanie, zobaczymy, gdzie skończymy.
Ángel Di María
- Muszę dalej wykonywać dobrze swoją pracę. Jestem szczęśliwy ze wszystkiego, co się mi przytrafia. Cieszę się także z powrotu do strzelania bramek i pokazania serduszka, które jest formą dedykacji goli dla mojej żony.
- Jestem zadowolony z tego, że Higuaín, Cristiano i Benzema są świetnej formie i ciągle strzelają bramki. Jeśli będą musiał usiąść na ławce, usiądę. Podejdę do sytuacji z wielką chęcią robienia tutaj dobrych rzeczy.
- W piłce zdarzają się kontuzje. Teraz jednak nie trzeba patrzeć za siebie, a myśleć jedynie o przyszłości. Z Racingiem zdobyłem bramkę, ale znowu doznałem urazu. Dzisiaj strzeliłem gola, czułem się dobrze, rozegrałem kolejne minuty i to jest dla mnie najważniejsze. Chcę o tym zapomnieć i pracować na swoje od nowa. Bardzo cierpiałem przez ten nawrót, było bardzo ciężko. Myślałem, że sezon się dla mnie skończył, ale wróciłem na najważniejsze mecze.
- Dwumecz z Bayernem będzie bardzo ciężki. W półfinałach postaramy się zrobić swoje i rozegrać dobry mecz w Niemczech. Jesteśmy spokojni i chcemy dojść do finału, żeby go wygrać. Jednak Bayern jest w półfinale z jakiegoś powodu. Zawsze są gotowi do rywalizacji, ale wykonamy swoją pracę, żeby awansować. Szanse obecnie wynoszą 50:50. Oni strzelają dużo bramek i na pewno będzie ciężko. Trzeba będzie zagrać na wysokim poziomie.
Ricardo Kaká
- Jako dziecko nie miałem w nogach siły i nauczyłem się strzelać w taki sposób, żeby sprawiać bramkarzom problemy. To jedna z moich najładniejszych bramek, bardzo podobna do tej, którą strzeliłem Anderlechtowi w barwach Milanu. Z każdym meczem coraz bardziej wierzę w swoją grę i swoje kopnięcia piłki.
- Rywalizacja w Realu Madryt jest ciężka, a każdy zawodnik wychodzący na boisko stara się zagrać jak najlepiej. To świetna sprawa dla drużyny, bo wszyscy dajemy z siebie najlepsze rzeczy. Najważniejsze, że nie mam kontuzji, udaje mi się rozgrywać swoje akcje i wspierać ekipę. To sprawia, że jestem szczęśliwy. Krok po kroku będę coraz lepszy, ciągle poprawiam się w najważniejszym momencie sezonu.
- Drugi awans z rzędu do półfinału jest ważny. Będzie ciężko, bo gramy z Bayernem, który prezentuje się świetnie i całkiem niedawno grał w finale Ligi Mistrzów. Wierzymy w siebie, chociaż zawsze szanujemy rywala, jak to też miało miejsce dzisiaj. Sądzę, że Real może dojść do finału.
- Teraz musimy skupić się jednak tylko na Valencii. To obecnie najważniejszy mecz, ponieważ mamy sześć punktów przewagi nad Barceloną i chcemy je utrzymać.
Pepe
- Teraz rozmawiamy tylko o meczu z Valencią, ponieważ gramy w nim o dużą stawkę. Bayern? To drużyna ze świetnymi piłkarzami i dobrymi umiejętnościami. Mamy nadzieję na dobry mecz na wyjeździe, wygranie dwumeczu na Bernabéu i przejście do finału.
Granero, Di María, Kaká i Pepe po meczu
"Dwumecz z Bayernem będzie ciężki"
REKLAMA
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się