REKLAMA
REKLAMA

Finał Pucharu Króla na Calderón

Koniec przepychanek
REKLAMA
REKLAMA

Koniec wojenki i przepychanek. Finał Pucharu Króla zostanie rozegrany na Vicente Calderón 25 maja. Tak zdecydował dzisiaj zarząd Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, który w jawnym głosowaniu wybrał obiekt Atleti względem stadionu La Cartuja w Sewilli wynikiem 22 do 14. Co ciekawe, na zebraniu zabrakło działaczy Barcelony, którzy są oburzeni postawą arbitrów i Federacji wobec Gerarda Piqué, który po ostatnim meczu stwierdził, że został wyrzucony z boiska z premedytacją. Do głosowania musiało dojść, ponieważ Barcelona i Athletic nie wypracowały żadnego innego wspólnego stanowiska niż "gramy na Bernabéu". Na drugim spotkaniu Baskowie poszli za swoim przekonaniem odnośnie pojemności i wskazali obiekt w Sewilli, ale Blaugrana wolała grać na mniejszym od 10 tysięcy miejsc stadionie w Madrycie [można stwierdzić, że też poszła za swoimi przekonaniami], nawet pomimo tego, że 5 dni wcześniej odbędzie się tam koncert grupy Coldplay, który może zniszczyć murawę. Athletic wskazywał na ten aspekt, ale Barcelona pozostała nieugięta i to doprowadziło do głosowania zarządu. Najważniejsze, że to koniec słownych przepychanek, a obiekt Królewskich w końcu zostanie zostawiony w spokoju.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (41)

REKLAMA