REKLAMA
REKLAMA

Rui Faria - sukces w cieniu

O współpracy Farii z Mourinho
REKLAMA
REKLAMA

Rui Faria to alter ego Mourinho. Już od dziesięciu lat. "To mój prawdziwy zmiennik", mówi o nim pierwszy trener Realu Madryt. Nikt nie rozumie Mourinho lepiej niż rodak z miejscowości Barcelos.

W tym sezonie Rui Faria już trzy razy był usuwany z ławki rezerwowych na trybuny podczas meczów Realu Madryt. Miało to miejsce ze Sportingiem, Málagą i Rayo. On podkłada się za swojego szefa, jest jego ratownikiem. Protestuje, aby zwrócić sędziemu uwagę na zbyt ostrą grę rywali. Na Molinón na przykład został wyrzucony przez sędziego Iturralde w momencie, gdy Sporting miał przewagę i był mocno wspierany przez publiczność. Wraz z incydentem na ławce wszystko się zmieniło. Real odzyskał kontrolę i wygrał trudny mecz. Był to sprytny zabieg taktyczny ze strony Rui Farii i Mourinho. Strategia, część metodologii pracy pary Portugalczyków.

Opracowany przez nich system przygotowywania piłkarzy zasługuje na miano rewolucyjnego. "Czy widziałeś, aby pianista ćwiczył biegając wokół pianina zamiast na nim grać?" pyta Faria w kontekście sposobu ćwiczeń z drużyną, sugerując zarazem, że zdecydowana ich większość polega na pracy z piłką. To założenie jest definicją sposobu pracy Rui Farii. I José Mourinho. Dlatego tak dobrze się rozumieją i uzupełniają. Ścieżki ich karier musiały się prędzej czy później spotkać.

Młodszy o dwanaście lat od wybuchowego bossa Rui Faria jest jego antytezą. El hombre tranquilo, spokojny człowiek. Jego usunięcia z ławki rezerwowych nie mają nic wspólnego z prawdziwym charakterem, ich zadaniem jest osłonić Mourinho przed takim samym losem.

Jak spotkał swojego mentora? Przed laty studiował przygotowanie fizyczne i trening, aby zamknąć rok potrzebował napisać projekt. Zdecydował się pisać o Barcelonie, ponieważ w latach 1996-2000 pracował tam jego rodak, Mourinho. Zadzwonił do niego i zaskoczony usłyszał: "przyjeżdżaj, zobaczysz na żywo, jak pracujemy." Rui pojechał i bardzo szybko przekonał się do metod treningowych starszego kolegi.

Mourinho poprosił o przesłanie skończonej pracy, bardzo mu się spodobała i stwierdził, że być może kiedyś będą pracować razem.

Gdy Faria obronił się na uniwersytecie z metod i nauczania przygotowania fizycznego odebrał telefon od Mourinho. "Chcesz pracować ze mną w Uniao Leiria?". "Dla propozycji od ciebie zostawiam wszystko", usłyszał przyszły The Special One. Był rok 2001.

Od tego czasu Mourinho i Faria pracowali razem w FC Porto, Chelsea, Interze Mediolan i Realu Madryt. Dzielą tę samą metodę przygotowania fizycznego poprzez zajęcia taktyczne, która pozwoliła im odnosić sukcesy w każdym kolejnym kraju. To przełom w tradycyjnym spojrzeniu na futbol. Koniec z obsesją pracy nad przygotowaniem fizycznym bez piłki. Koniec ze zmęczeniem dla samego zmęczenia, z ćwiczeniami na siłowni dla samych ćwiczeń. Tutaj łączy się pracę nad taktyką z pracą nad przygotowaniem fizycznym. Każdy zawodnik musi poznać strategię trenera.

"Wyznajemy tę samą filozofię", mówi Mourinho o swej prawej ręce. Podstawa to koncentracja i dobre samopoczucie fizyczne, aby z sukcesem stosować pressing i odbiór piłki rywalom. Mecz to czas, gdy trzeba dać z siebie wszystko, lecz zarazem nie ma potrzeby, aby przez dziewięćdziesiąt minut biegać po boisku tam i z powrotem, jak pozbawiony głowy kurczak. Każdy zawodnik dostaje na boisku określoną ilość minut, w zależności od przydatności dla zespołu w danym meczu, ale także w zależności od wieku, stanu organizmu i kilku innych czynników. Wszystko po to, aby z każdego wydobyć to, co najlepsze.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (18)

REKLAMA