Dla Cristiano Ronaldo jutrzejsze spotkanie będzie wyjątkowe. Portugalczyk wraca na Łużniki, na których wygrał w 2008 roku z Manchesterem United Ligę Mistrzów. Jednak wspomnienia z tego finału niekoniecznie muszą być pozytywne... Portugalczyk zdobył trofeum, był wyróżniającym się graczem w finale, strzelił nawet piękną bramkę, ale jednocześnie popełnił błąd, którego nigdy nie zapomni: zmarnował rzut karny. Ta "jedenastka" mogła kosztować Diabły tytuł, ale na nieszczęście Chelsea John Terry w kluczowej próbie poślizgnął się i trafił w słupek, dając drużynie Fergusona drugie życie.
Słodko-gorzkie wspomnienia Cristiano z Moskwy
Chodzi o finał z 2008 roku
REKLAMA
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się