Tak Real Madryt, jak i Barcelona kilkakrotnie zbliżali się do wyrównania lub pobicia rekordu 107 bramek zdobytych w jednym sezonie ligowym, ustanowionego przez Blancos pod batutą Johna Toshacka w sezonie 1989/1990. Czy nieosiągalny przez ponad dwadzieścia lat rekord w końcu pęknie w tym sezonie?
Nikt nie zbliżył się do cyfr drużyny walijskiego szkoleniowca tak blisko, jak Barcelona w pierwszym sezonie Pepa Guardioli na ławce trenerskiej. Katalończycy zdobyli w 38 meczach aż 105 bramek. Jednak wydaje się, że w ostatnich dwóch sezonach zawodnicy Blaugrany nieco odpuścili w tym aspekcie.
"Do roboty" zabrał się więc klub ze stolicy Hiszpanii. I, choć dwa ostatnie sezony Królewscy kończyli za plecami Barcelony, to zdobyli w nich po 102 bramki. Raptem pięć od przejścia do historii.
Przełomowy może okazać się bieżący sezon. Na tę chwilę zawodnicy Mourinho strzelili już 56 goli w 16 meczach. Na tym samym etapie drużyna Toshacka miała na swoim koncie 49 trafień. Co ciekawe, również ekipa z przełomu lat 80. i 90. dwa mecze zakończyła z zerowym dorobkiem bramkowym. Miało to miejsce w 2. kolejce przeciwko Castellónowi oraz w rundzie 4., kiedy przeciwnikiem była Mallorca. Niemal identycznie jak Madryt z bieżących rozgrywek. Przypomnijmy, że Królewscy w tym sezonie nie potrafili pokonać w 4. kolejce bramkarza Levante i w 5. portero Racingu. Również w lidze sprzed 21 lat Real Madryt Johna Toshacka przegrał z Barçą... 1:3. Jednak w tamtym przypadku mecz rozgrywany był na Camp Nou.
W tym sezonie Blancos mogą poszczycić się średnią 3,5 gola na mecz ligowy. W rekordowym sezonie po zakończeniu rozgrywek Real Madryt legitymował się średnią 2,8 bramki na spotkanie. Nic więc dziwnego, że w bieżących rozgrywkach zarówno zawodnicy Mourinho, jak i Guardioli (Barcelona zdobywa średnio 3,1 gola na mecz) mogą przejść do historii, jako najskuteczniejsza drużyna w historii hiszpańskiego futbolu.
Pęknie rekord 107 bramek?
Real Madryt i Barcelona na dobrej drodze, by pobić drużynę Toshacka
REKLAMA
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się