Kaká przyspiesza swoją rehabilitację, żeby wrócić w pełni formy na mecz z Valencią. Brazylijczyk od trzech dni ciężko trenował na siłowni realizując plan, który pozwoli mu na podejście do ostatnich meczów w roku w perfekcyjnym stanie. Piłkarz wykorzystał przerwę w rozgrywkach i wykonał swoisty miniokres przygotowawczy, który osobiście nadzorował Mourinho. Kaká bez problemu zgodził się na rezygnację ze zgrupowania Brazylii, żeby wyleczyć łydkę na mecze z Valencią, Atleti, Sevillą i Barceloną. To niewątpliwie najważniejsze chwile pierwszej części sezonu i atakujący Królewskich chce pomóc w nich swoim kolegom.
Brazylijczyk w końcu poczuł się ważny dla drużyny i kibiców, więc nie miał problemów z telefonem do swojego selekcjonera i zrezygnowaniem z powołania. Jeszcze dwa lata temu Kaká jeździł na kadrę nawet z kontuzjami, ale wyciągnął wnioski z przeszłości i teraz celem numer jeden są dla niego mecze Realu. Działacze są zachwyceni tym postępowaniem, doceniają ambicję gracza i coraz bardziej wierzą, że Kaká znowu może być tak wielki jak w Milanie.
Jeśli chodzi o następny tydzień, to zawodnik dołączy do treningów całej drużyny we wtorek. Dzień wcześniej lekarze ostatecznie przebadają łydkę gracza i ocenią jego stan. Na dzisiaj wydaje się, że nie wynikną żadne komplikacje i Brazylijczyk wróci do normalnych zajęć. Co więcej, przynajmniej na razie Mourinho bierze Kakę pod uwagę przy ustalaniu jedenastki na Mestalla, gdzie w poprzednim sezonie Brazylijczyk w Lidze strzelił dwie bramki i asystował przy golu Pipity.
Kaká celuje w Valencię
Mou nadzoruje powrót Brazylijczyka
REKLAMA
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się