REKLAMA
REKLAMA

Radość w Hiszpanii po zwycięstwie w Oslo

Dwóch ludzi jest od środy bohaterami narodowymi w Hiszpanii. Trener...
REKLAMA
REKLAMA

Dwóch ludzi jest od środy bohaterami narodowymi w Hiszpanii. Trener piłkarskiej reprezentacji, nie znany bliżej w świecie (w chwili nominacji) Inaki Saez, oraz jeden z jego podopiecznych, gwiazdor Realu Madryt, Raul Gonzales, są na ustach wszystkich zakochanych w futbolu mieszkańców Hiszpanii. W środę Hiszpanie pokonali w Oslo Norwegię 3-0 w rewanżu barażowego dwumeczu, pierwszy mecz w Walencji na swoją korzyść także rozstrzygnęli gracze z Półwyspu Iberyjskiego (2-1) i to oni w przyszłym roku "po sąsiedzku" (w Portugalii) wystąpią w finałach ME. O wyniku spotkania w Oslo przesądził wspaniały strzał Raula w 34. minucie oraz trafienia Vicente i Joseby Etxeberrii w drugiej części. Co ważniejsze, zespół Saeza zagrał w Oslo - zdaniem komentatorów - o niebo lepiej niż w Walencji, gdzie nie brakowało głosów, że trener nie miał pomysłu na pokonanie rywala. - To był najcięższy mój mecz w roli trenera w całej karierze. Zdawałem sobie sprawę z tego, że dla Hiszpanii spotkanie w Oslo oznacza "być albo nie być". Cieszę się niezmiernie z wyniku, gorąco dziekuję moim zawodnikom za wysiłek włożony w mecz. - powiedział w środę po ostatnim gwizdku 60-letni Inaki Saez. Raul, dla którego mecz w Oslo był 68. występem w drużynie narodowej (strzelił w nim swoją 37. reprezentacyjną bramkę), oraz jego kolega klubowy z Realu Madryt, bramkarz Iker Casillas, zgodnie powiedzieli, że nie wyobrażają sobie obecnie odejścia Inakiego Saeza ze stanowiska selekcjonera. - Potrzebujemy takiego właśnie trenera. To nie jest człowiek, który rzuca słowa na wiatr. My, którzy gramy w wielkich i sławnych zespołach klubowych, czasem myslimy o swoich, malutkich potrzebach, dla Inakiego Saeza zawsze na pierwszym miejscu jest dobro zespołu, o sobie myśli na końcu. - mówili gwiazdorzy "Królewskich".
futbol.pl

Ostatnie aktualności

ME - podział na koszyki

UEFA dokonała rozstawienia drużyn i podziału na "koszyki" finalistów przyszłorocznych...

0
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA