REKLAMA
REKLAMA

Carlos: Chciałbym transferu Cristiano

Brazylijczyk o sprawach bieżących
REKLAMA
REKLAMA

Roberto Carlos, piłkarz i trener Anży Machaczkała, wypowiedział się na kilka tematów. Brazylijczyk poruszył kwestię Realu Madryt, poszczególnych zawodników, swojej kariery, a także obecnego klubu. - Nie, nie, nigdy. Real Madryt nie traci swoich wartości. Razem z Mourinho i mentalnością Florentino wróci do wygrywania. Kibice, jak dawniej, muszą bawić się dobrą piłką i jestem pewien, że Florentino, jeśli będzie trzeba, pozwoli, aby Mourinho odszedł - stwierdził, po czym dodał: "Coś skłoniło go, aby włożyć palec w oko Tito Vilanovy. Coś, czego nie uchwyciły kamery. Nie mówię, że Tito zrobił coś złego, ale coś skłoniło Mourinho do takiego ruchu. W hotelu, w autobusie, w dniu przyjazdu. Coś się stało".

- Najtrudniejszym do zatrzymania piłkarzem, przeciwko któremu grałem, był Figo, najlepszymi przyjaciółmi Zidane i Ronaldo, a mecze z Barceloną to najważniejsze spotkania, w których grałem.

- Xavi? Jest moim idolem. Wszyscy mówią o Messim, ale crackiem jest on. Zasługuje na Złotą Piłkę. Jeśli chodzi o Marcelo, także jest crackiem, fenomenem, ma większe umiejętności niż ja i wierzę, że także stworzy historię.

- Rozmawiałem z Neymarem. Jeśli ani Real Madryt, ani Barcelona go nie kupią, my to zrobimy. Chciałbym również ściągnąć Cristiano Ronaldo i wielkiego trenera. Naszym celem nie jest jedynie sprowadzenie Mourinho. Zamierzamy rozmawiać z różnymi trenerami, z wielkimi nazwiskami i doświadczeniem. Chcemy, aby Anży było takim klubem jak Real Madryt czy Barcelona. Mamy możliwości, aby stworzyć bardzo silny zespół, jesteśmy lepszą drużyną niż inne wielkie kluby w Rosji i kiedy to mówię, mówię poważnie.

- Eto'o? Jest madridistą. Lubi futbol, bawi się piłką. Jest tutaj bardzo szczęśliwy, nie tylko z powodu pieniędzy, ale także miłości kibiców.

- Tak, rozmawiałem z Luxemburgo i poprosiłem, aby polecił mi jakieś nagrania wideo do nauki. Jako trener perspektywa mocno się zmienia. Zawsze byłem bardzo szanowany, a teraz patrzą na mnie i mówią: "robimy to, co mówi".

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (55)

REKLAMA