Royston Drenthe został dziś oficjalnie zaprezentowany jako nowy piłkarz Evertonu, wyraźnie jednak wciąż nie może pogodzić się niepowodzeniem w Madrycie, podczas konferencji prasowej skierował bowiem w kierunku zarządu Królewskich kilka gorzkich słów.
"Jestem bardzo szczęśliwy z tego transferu, jest on dla mnie czymś bardzo ważnym. W Madrycie chcieli, bym poszedł do Benfiki lub Porto, ponieważ drużyny te oferowały więcej pieniędzy, mi to jednak nie odpowiadało. Dopiero gdy agent powiedział mi, że mam możliwość podpisania kontraktu z Evertonem, pomyślałem 'Dzięki Bogu'", tłumaczył swoją decyzję Holender.
"Drużyna się rozpadła. Odszedł trener (Bernd Schuster), potem kolejny i kolejny, zmieniali szkoleniowców jak rękawiczki. To w Realu Madryt normalna sytuacja, ale nawet mimo tego wiele się nauczyłem", wyznał piłkarz.
"Real Madryt miał jeden z najlepszych zespołów na świecie, mieszankę piłkarzy młodych i doświadczonych, Byliśmy lepsi od Barcelony", komplementował ekipę Królewskich sprzed przeprowadzonej niedawno rewolucji, po której dla niego samego zabrakło już miejsca.
Na zakończenie Drenthe przyznał jednak, iż z pierwszego zetknięcia z hiszpańską piłką wyniósł również wiele dobrego, głównie dzięki grze z takimi piłkarzami, jak "Fabio Cannavaro, Raúl, Michel Salgado, Guti, Robinho czy Wesley Sneijder".
Drenthe: W Madrycie zmieniają trenerów jak rękawiczki
Gorzkie słowa Holendra
REKLAMA
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się