Powrót Pepego do treningów nieuchronnie doprowadził do spotkania z Ricardo Carvalho, po kontrowersyjnym opuszczeniu przez tego drugiego zgrupowania portugalskiej kadry. Ricardo wskazał właśnie na swojego rodaka, jako jedną z przyczyn opuszczenia reprezentacji. "Opuściłem kadrę z powodu niesprawiedliwości. Pepe, bez treningu, zagra w podstawowym składzie", oznajmił Ricardo. Cóż, jak można było zauważyć na wczorajszej sesji treningowej, zła atmosfera pomiędzy dwoma Portugalczykami jest aż zanadto widoczna. Piłkarze nie spojrzeli sobie nawet w oczy.
Pepe opuścił szatnię razem z Coentrao, kilka minut później Carvalho wyszedł w towarzystwie Kaki. W ostatnich dniach to właśnie Brazylijczyk najbardziej wspiera stopera Blanco. Jako ostatni na murawę wybiegł Cristiano. Wszystkich piłkarzy zgromadzonych na boisku w Valdebebas, Mourinho podzielił na dwie drużyny. W jednej, Carvalho z kamizelką, w drugiej Pepe, bez kamizelki. Obydwaj realizowali w pełni normalnie wszystkie ćwiczenia treningowe, lecz w żadnym momencie nie wymienili ze sobą nawet słowa. Tym, który nie miał żadnych obiekcji, by przywitać się z Carvalho, był Coentrao. Nowy nabytek Królewskich uciął sobie krótką pogawędkę ze stoperem oraz Kaką, na kilka chwil przed rozpoczęciem treningu.
Tymczasem włodarze Portugalskiej Federacji zaplanowali na ten tydzień spotkanie w celu omówienia "sprawy Carvalho". Konkretnej daty jeszcze nie ustalono.
Pepe i Carvalho nawet na siebie nie spojrzeli
Kłótnia w drużynie?
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się