- Lecimy wszyscy wcześniej, żeby mieć więcej czasu na odpoczynek i podejść do meczu w jak najlepszym stanie. To finał przeciwko najsilniejszemu rywalowi - tak rozpoczął swoją dzisiejszą konferencję prasową Pep Guardiola. - Możliwość gry o Superpuchar to wielkie szczęście. A Real to zawsze mocny przeciwnik.
- Real miał przygotowania bez zarzutu, jeśli chodzi o wyniki. Utrzymują poziom z zeszłego sezonu. Problemy w czasie przygotowań? Nie ma wymówek, kiedy w grze jest tytuł. Ten, kto wygra, będzie najlepszy.
- Tym razem najważniejszy był odpoczynek piłkarzy. Jeśli chciałbym, żeby zawodnicy byli w lepszej formie fizycznej, to rozpocząłbym przygotowania wcześniej. Kalendarz jest, jaki jest, więc wolałem, żeby odpoczęli. Jednak kiedy ścierają się dwie takie drużyny, to każdą z nich może wygrać. Nie jedziemy do Madrytu z myślą, że jesteśmy słabo przygotowani pod względem fizycznym. Chcemy zagrać jak najlepiej. Najważniejsze w finale jest zwycięstwo. Podchodzimy do niego w formie, w jakiej podchodzimy, dopiero mecz pokaże jak jest naprawdę.
- Jutro zdecydujemy czy zagrają gracze z lekkimi urazami, jak na przykład Sergio. Messi i Mascherano wrócili w dobrym stanie, chociaż wciąż to oni mieli najmniej odpoczynku. Nie wiem czy zagrają cały mecz, ale będą w dobrej formie.
- Mecz na Bernabéu jest bardzo ważny. Sądzę, że większa część tytułu rozegra się w pierwszym spotkaniu. Jeśli przegramy w Madrycie 3:1, jak rok w temu w pierwszym finałowym starciu Superpucharu, to nie wiem czy zdołamy to odrobić. Nasze dobre wyniki na Bernabéu zawsze były spowodowane ambicją. Nie myślę o rewanżu. Trzeba skupiać się tylko na następnym meczu. W poprzednim sezonie było z tym ciężko, kiedy graliśmy ze sobą cztery razy.
- Jak zagra Real? Trudno przewidzieć, mogą wystawić wielu graczy na różnych pozycjach. Musimy być przygotowani na ich rożne warianty. To wielka drużyna i zawsze taką była. Jest silna pod każdym względem. Widzieliśmy już ich zmiany względem poprzedniego roku, nowych graczy, ale jedziemy do Madrytu z zamiarem rozegrania dobrego meczu.
- Transfery? Chcemy pomóc Alexisowi i mamy nadzieję, że on wiele wniesie do naszej drużyny. Wydaje się, że zostanie tutaj na wiele lat. Jest skromny i może zaakceptować wiele ról. Czy zagra? Zobaczymy jak będzie się czuł i jak będzie przebiegało spotkanie.
- Cesc wciąż nie jest graczem Barcelony. Negocjacje są zaawansowane, ale z informacji, które mam, brakuje wciąż odpowiednich papierów. Przyjdzie czy nie przyjdzie, Barcelona wciąż będzie miała świetny środek pola. Nie wiem czy Arsenal poczuł się dotknięty wpisami piłkarzy w sieci, trudno to kontrolować, ale kiedy transfer będzie dokonany, to klub poinformuje o tym oficjalnie, a nie za pomocą twitterów Piqué czy Puyola.
- Brak Puyola to ogromna strata. Jednak sądzę, że niedługo będzie z nami, trenuje już na boisku. Bardzo go potrzebujemy.
- Strajk? Zależy od piłkarzy i jeśli oni podjęli taką decyzję, to mogę ich tylko wesprzeć. Jeśli to robią, to znaczy, że uważają to za odpowiedni środek. Mam nadzieję, że rozmowy rozwiążą tę sprawę i porozumienie zostanie zawarte przed początkiem Ligi.
Guardiola: Gramy o tytuł, nie ma wymówek
Trener FCB przed meczem
REKLAMA
Komentarze (99)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się