REKLAMA
REKLAMA

Casillas: Chcemy, by ludzie cieszyli się futbolem

Kapitan La Selección przed meczem z Włochami
REKLAMA
REKLAMA

Jak podejdziecie do jutrzejszego meczu?
Zapowiada się piękne spotkanie, w którym naprzeciw siebie staną dwaj ostatni mistrzowie świata. Chociaż odbędzie się w sierpniu, czyli jeszcze przed sezonem dla większości piłkarzy, to będzie ładne widowisko, w którym wszyscy będą chcieli wziąć udział.

Jak można mówić o odpoczynku, skoro odbywają się spotkania towarzyskie?
Są ludzie, którzy zajmują się rozmowami z ligowymi władzami, to oni muszą dojść do porozumienia.

Co pan sądzi na temat możliwej absencji Sergia Ramosa i Xaviego?
Były już takie przypadki w latach ubiegłych. Każdy zawodnik chciałby być tutaj z nami, zawsze możemy zaprosić innych piłkarzy, będą zachwyceni. Xavi i Sergio mają zobowiązania w stosunku do klubów i reprezentacji. Jeśli chodzi o Ramosa, mogę zaświadczyć, że nie zagra, ponieważ jest kontuzjowany, nie można ryzykować już na początku sezonu. Lepiej zostać w Madrycie, dojść do pełnej sprawności i spróbować wystąpić w meczu o Superpuchar. Ich nieobecność będzie całkiem logiczna.

Patrząc na sukcesy młodszych kategorii, jak długo będzie trwała hegemonia hiszpańskich drużyn?
Nie wiem. Baza jest bardzo silna, reprezentacja U-19 jest mistrzem Europy, jest U-21, dorosła reprezentacja. Zawsze skupiano się na tym, by La Roja odnosiła sukcesy, a fundamentem dla niej są niższe kategorie, które triumfują. Mamy nadzieję, że nadal tak będzie i Hiszpania, podobnie jak wcześniej Niemcy, Włochy czy Brazylia, będzie przewodzić w światowym futbolu.

Co zmieniły rzuty karne w spotkaniu z Włochami na mistrzostwach Europy w 2008 roku?
Opuściła nas presja. Ten mecz przyniósł nam ulgę, był jak głośny okrzyk radości, dzięki któremu pozbyliśmy się ciężaru z serca. Począwszy od półfinału z Rosją Hiszpania była bardzo odmieniona, biorąc pod uwagę grę w piłkę, ale także szczęście, którego wcześniej nie mieliśmy. Wszystko się wtedy zmieniło.

Myślami jest pan przy jutrzejszym czy niedzielnym meczu?
Jestem skupiony na spotkaniu z Włochami. Kiedy przegraliśmy z Portugalią i Argentyną, krytykowano nas za to, że nie potrafimy bronić tytułu. Musimy pokazać, że zdobyliśmy mistrzostwo z jakiegoś powodu, dać z siebie dwieście procent, ponieważ rywale tyle z siebie dadzą.

Na którego włoskiego zawodnika trzeba uważać?
Odczuwam wielką sympatię do Cassano. Podziwiam go, jest bardzo utalentowany. Stracił trochę głowę, ale jest fenomenem. Szkoda, że nie udało mu się w Madrycie, ponieważ ma wspaniałe umiejętności, co teraz pokazuje. To fantastyczny gracz.

Co jest poważniejsze: kryzys ekonomiczny czy piłkarski?
Gdy mówi się o kryzysie, wszystkich nas to kosztuje. Zastanawiające jest to, że politycy myślą o tym, co jest dla państwa najlepsze i to ma wpływ także na futbol. Chcielibyśmy, aby ludzie mogli cieszyć się piłką nożną i nie oglądali tylko reprezentacji, lecz również zmagania w Segunda i Segunda B, którym nie wiedzie się najlepiej.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (37)

REKLAMA