Neymar doskonale wie, że chce grać w Realu Madryt. Według El Mundo, drugiego największego dziennika w Hiszpanii, Brazylijczyk podpisał już z Królewskimi wstępne porozumienie. Marzenie zawodnika jest tak wielkie, że w dokumencie podobno znalazł się zapis o karze dla piłkarza - jeśli nie przejdzie on ostatecznie do Realu, to będzie musiał zapłacić hiszpańskiemu klubowi około 100 milionów euro! "Naciskają na mnie, ale odejdę, nie mam żadnych wątpliwości", takie słowa mieli w ostatnich dniach usłyszeć od Neymara działacze z Bernabéu. To uspokoiło Królewskich, którzy spokojnie poczekają na 19 grudnia. Wtedy, po zakończeniu klubowego Mundialu, Brazylijczyk zostanie piłkarzem Realu.
Królewscy na szybkie działanie mieli zdecydować się, kiedy prezes Santosu otworzył niespodziewanie negocjacje z kilkoma innymi klubami - Barceloną, Chelsea, City i Anzhi - rosyjską drużyną, w której gra Roberto Carlos. Wszelkie zakusy uciął jednak sam zawodnik, który w przyszłości chce grać tylko w Madrycie. José Mourinho tak bardzo ufa słowu młodego gracza, że jest według El Mundo gotowy odrzucić letni transfer jakiegokolwiek napastnika i przetrwać pierwsze miesiące sezonu w ataku z Cristiano, Higuaínem i fantastycznym Benzemą.
Neymar może zapłacić 100 milionów euro kary?
Rewelacje El Mundo
REKLAMA
Komentarze (87)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się