Jak pan podsumuje pierwsze trzy sparingi w czasie przygotowań?
Ostatni mecz był luźniejszy, ale z Galaxy i Chivas zagraliśmy bardzo dobrze. Najgorszym aspektem jest kontuzja Nuriego Şahina. Leczy ją już dwa tygodnie i mamy nadzieję, że niedługo znowu będziemy w komplecie.
Czy pańskie funkcje ulegną zmianie z Mourinho w roli menadżera generalnego?
Nie, w ogóle. Tak po prostu nazwano osobę odpowiedzialną za pewne obowiązki, ale praca będzie taka sama. Ja osobiście będę robił to samo, w poprzednim roku kilka spraw zaskoczyło wszystkich, w tym roku będzie normalniej. Po roku pracy wszyscy zapoznaliśmy się z dynamiką pracy. Piłkarze dostosowali się do ćwiczeń, chociaż są i nowe, bo trener wprowadza wiele innowacji, każdy trening jest inny. Jednak ogólnie się już znamy i to na pewno ułatwia pracę.
Jak ocenia pan ligę amerykańską?
Miałem to szczęście, że grałem tutaj przez jeden rok. Na pewno liga z każdym sezonem jest coraz lepsza. Trzeba to kontynuować. W Stanach Zjednoczonych gra w piłkę najwięcej zawodników. To dobra wiadomość.
Co się stanie, jeśli Real nie wygra w tym sezonie Ligi Mistrzów?
Ten klub wygrał już dziewięć Pucharów Europy. I wciąż stara się to robić. Jak powtarza trener, musimy po prostu pracować, żeby zdobywać to trofeum. Jednak naszym celem jest rozwój. Liga Mistrzów to oczywiście też musi być jeden z celów, ale nie obsesja.
Co sądzi pan o starciu z Barceloną w Superpucharze Hiszpanii?
Na razie rozmawiamy tylko o trzech ostatnich meczach i dwóch tygodniach pracy. Wciąż jesteśmy w fazie wprowadzania i nauki różnych konceptów na treningach. Za wcześnie, by mówić o Barcelonie.
Agüero, Neymar czy Adebayor?
Nie mogę odpowiedzieć. Klub pracuje nad stworzeniem jak najlepszej drużyny. Po tym, jak zakończymy budowę ekipy, będziemy zadowoleni i postaramy zdobyć się więcej trofeów niż w poprzednim sezonie.
Karanka: Za wcześnie, by mówić o Barcelonie
Drugi trener po meczu
REKLAMA
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się