REKLAMA
REKLAMA

Adebayor przeciwko rasizmowi

Togijczyk wraca do wydarzeń z meczu Ligi Mistrzów z Tottenhamem
REKLAMA
REKLAMA

Przyszłość Emmanuela Adebayora w Realu Madryt nie jest jeszcze znana. Togijski napastnik został niedawno poinformowany przez dyrekcję klubu o dotychczasowym braku wiążących decyzji w sprawie jego pobytu przy Concha Espina w przyszłym sezonie. W wywiadzie dla BBC's Football Focus wypożyczony z Manchesteru City zawodnik przypomina, że jego pierwszym wyborem, przed przejściem do Realu, był w ostatnim zimowym okienku transferowym londyński Tottenham. Nawiązuje również do niesławnych zachowań kibiców tego klubu podczas rywalizacji w Lidze Mistrzów.

- Podczas meczów z londyńczykami w Lidze Mistrzów słyszałem nieodpowiednie przyśpiewki płynące w moją stronę ze strony kibiców Tottenhamu. Czułem się wtedy fatalnie, przecież przed wypożyczeniem do Realu poważnie rozważałem przejście właśnie do Spurs. Może angielscy kibice byli wściekli, ponieważ moje bramki przyczyniły się do wyeliminowania ich klubu z rozgrywek.

- Gdy usłyszałem te przyśpiewki (o podtekście rasistowskim - przyp. red.) nie wziąłem ich na poważnie, chociaż było to wszystko bardzo przykre. Ludzie nie rozumieją, że w obecnych czasach piłkarz raz gra przeciwko ich klubowi, a po niedługim czasie może bronić właśnie jego barw. Kibice powinni kontrolować takie negatywne emocje, podobnie jak starają się robić to piłkarze. Powinniśmy tłumaczyć to kibicom: kontrolujcie te negatywne emocje, przecież wszyscy jesteśmy ludźmi.

- Taki kibic wchodzi na trybuny stadionu i wykrzykuje rasistowskie przyśpiewki, a chwilę później twierdzi, że tego nie robił i zaprasza do Tottenhamu mówiąc: „Przyjeżdżajcie, nie jestem rasistą.” Piłka nożna to tylko gra. Nie zrozumcie mnie źle, są tu duże pieniądze i tak dalej, ale to wciąż tylko gra.

Ostatnie aktualności

Welcome home, Lou!

Louis Bullock powrócił do Madrytu jako gracz Cajasol

6
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (35)

REKLAMA