Nuri Şahin ostatnio nerwowo wpatruje się w swoją komórkę. Czeka na telefon swojego życia, ten od Realu Madryt. Nie wiadomo czy piłkarz pojawi się na dzisiejszym spotkaniu w Bremie, ale niezależnie od tego można powiedzieć jedno - Turek odejdzie z Borussii. Na temat całej sytuacji wypowiedział się dyrektor sportowy klubu, Michael Zorc, który podziela obawy swojego trenera, Jürgena Kloppa. - Lepiej dla wszystkich byłoby poznać przyszłość jak najszybciej. Mamy nadzieję, że sytuacja wyjaśni się w poniedziałek.
Nikt w Borussii nie wierzy już w pozostanie Şahina w klubie. Zawodnik chce odejść do Madrytu. Jutro Królewscy wrócą do rozmów z Niemcami, którzy nie powinni stawiać wielkich przeszkód. Klauzula odejścia pomocnika do klubu zagranicznego to 10 milionów euro. Na pewno trener Klopp rwie sobie włosy z głowy, bo za "grosze" z drużyny odchodzi jej mózg, który kierował grą ekipy. Szkoleniowiec mistrza Niemiec w następnym sezonie będzie musiał zadowolić się grą kupionego ostatnio Gündogama z FC Nürnberg.
Şahin pożegnał się z kibicami w ostatnią sobotę na fecie z okazji zdobycia mistrzostwa Niemiec. Na razie Turek leczy kontuzję prawego kolana, żeby w czasie przygotowań do następnego sezonu nie mieć żadnych problemów. Według informacji niemieckich mediów, w poniedziałek po spotkaniu działaczy klubu z piłkarzem ma odbyć się konferencja prasowa, na której wszystkie strony oficjalnie potwierdzą porozumienie z Realem Madryt.
W poniedziałek potwierdzenie transferu Şahina?
Borussia chce jak najszybszego rozwiązania
REKLAMA
Komentarze (47)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się