Real Madryt przegrał pierwszy półfinałowy mecz Ligi Mistrzów z Barceloną, wspieraną - według wielu - przez arbitra. Największe kontrowersje budzi decyzja Wolfganga Starka o pokazaniu czerwonej kartki Pepemu za... No właśnie, za co?
Powtórki, którymi uraczyli nas realizatorzy podczas meczu nie rozstrzygały jednogłośnie, czy Pepe wszedł w nogę Daniego Alvesa. Z pomocą przyszli eksperci angielskiego Sky. Obejrzyjcie to sami.
Wyraźnie widać, że Pepe starał się odebrać piłkę niezgodnie z przepisami, bo nakładką, ale za nic nie trafił w nogę Daniego Alvesa. W obliczu tego, piłkarz Realu Madryt zasłużył w najgorszym wypadku na żółtą kartkę, choć tak naprawdę była to zwykła nakładka, jakich wiele w futbolu. Warto zwrócić uwagę, że decyzji arbiter nie podejmował sam, a otoczony całym korpusem Katalończyków...
A Alves? "Cierpiąc", teatralnie dał znieść się na noszach, by po minucie wrócić w pełni sił, wykonać sprint pod bramkę Casillasa i być bliskim zdobycia bramki...
Komentarze (460)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się