REKLAMA
REKLAMA

Jerzy Dudek: Puchar jest nasz!

Polski bramkarz po finale
REKLAMA
REKLAMA

- Długo oczekiwany Puchar Króla wreszcie zawita do Madrytu. Chłopaki wykonali bardzo dużo pracy w czasie całego spotkania. Wielka dyscyplina w grze dała nam wygraną po golu Ronaldo - pisze na swoim blogu Jerzy Dudek

- Po meczu było mnóstwo radości, tym bardziej, że w polu pokonanych zostawiliśmy odwiecznego rywala, Barcelonę. Ostatnie sezony nie były dla nas szczęśliwe w tych rozgrywkach. Odpadliśmy dość wcześnie, grając bez determinacji, która towarzyszyła nam w tym roku. Największe słowa uznania za ten sukces nalezą się Jose Mourinho! To on jest tym, który nas odpowiednio motywuje i przygotowuje odpowiednią strategię. A potrafi to robić wyjątkowo dobrze.

- Mam nadzieję, że nie był to ostatni finał Realu w tym sezonie. Za tydzień czeka nas batalia w półfinale Ligi Mistrzów z Barceloną i dobrze byłoby znów odnieść zwycięstwo. Wcześniej remis grając przez większość spotkania w dziesiątkę, teraz wygrana w Pucharze Króla…

- Żartowaliśmy z chłopakami w szatni, że jak sędzia nie wyrzuci nikogo z naszej drużyny, to będziemy mieli wielkie szanse na zwycięstwo. Udało się wygrać i jesteśmy niesamowicie szczęśliwi - dodaje.

- Teraz wybieramy się na Cibeles, gdzie zapewne czekać będzie na nas kilkanaście tysięcy kibiców. Później regeneracja i w sobotę wracamy do szczęśliwej dziś dla nas Walencji na mecz ligowy.

- Hala Madrid dla wszystkich kibiców Realu w Polsce i dla klubu kibica Aguila Blanca!! - kończy miłym akcentem polski bramkarz.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (19)

REKLAMA