Brazylijski defensywny pomocnik Tottenhamu, Sandro, zapewnił wczoraj, że jego drużyna uda się na Estadio Santiago Bernabéu "bez strachu", by walczyć o awans do półfinału Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt, "marzeniem" jego i "każego profesjonalisty". - Wiemy, że mają jednych z najlepszych piłkarzy na świecie, jak Cristiano Ronaldo czy Ángel Di María, ale my także mamy fantastycznych zawodników. Nie zaszlibyśmy tutaj, gdybyśmy ich nie mieli - powiedział Sandro dla Sky Sports.
22-letni zawodnik wierzy, że 5 kwietnia na Bernabéu menadżer Kogutów, Harry Redknapp, postawi na niego w wyjściowej jedenastce, dzięki postępom, jakie uczynił w ostatnich miesiącach.
Sandro nie określił w sposób klarowny szans Tottenhamu w starciu z Realem Madryt, jednak zaznaczył, że londyński klub ma wysoki poziom, by grać tam, gdzie gra, przeciwko najbardziej utytułowanej drużynie na Starym Kontynencie. - Ludzie wiedzą już, że Tottenham jest jedną z najsilniejszych drużyn Europy. Zasłużyliśmy, by być tutaj i grać wśród najlepszych - oznajmił.
Sandro na White Hart Lane przybył w 2010 roku i cierpliwie czekał, by wykorzystać swój moment. Ten nadszedł całkiem niedawno, ponieważ Brazylijczyk zagrał w podstawowej jedenastce w pięciu spośród sześciu ostatnich spotkań Spurs, włączając dwumecz z Milanem w 1/8 finału Champions League. Sam piłkarz zdaje sobie sprawę, że ma jeszcze czas na adaptację i poprawę, by stać się jednym z piłkarzy, od których szkoleniowiec londyńskiego klubu zaczyna ustalanie składu. - Ciężko pracowałem na treningach, by przyswoić sobie angielski styl gry. Nie czuję jeszcze, że nauczyłem się wszystkiego w stu procentach, jednak jestem blisko i będę kontynuował tę pracę", zakończył.
Sandro: Na Bernabéu bez strachu
Pomocnik Tottenhamu o spotkaniu z Realem Madryt
REKLAMA
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się