Pomocnik Tottenhamu Hotspur, Rafael van der Vaart, nie ukrywał zadowolenia, gdy dowiedział się, że jego drużyna w ćwierćfinale Ligi Mistrzów zmierzy się z Realem Madryt. Holender wypowiedział się na temat starcia z hiszpańską ekipą dla oficjalnej strony londyńskiego klubu. "Gdy dowiedziałem się, kto nam przypadł w losowaniu, bardzo się ucieszyłem. Muszę przyznać, że miałem nadzieję, że trafimy właśnie na Realem Madryt, bowiem powrót do stolicy Hiszpanii będzie dla mnie czymś fantastycznym. Mam tam wielu przyjaciół i możliwość spotkania się z nimi na boisku będzie czymś szczególnym. Przed nami wielkie starcie. Pierwszy mecz gramy na wyjeździe, a to dla nas dobra wiadomość".
- Dla mnie Real Madryt to po prostu największy klub na świecie. Tak, obecnie najlepiej gra Barcelona, ale to w Realu Madryt czujesz tę całą wielką historię. Gdy wchodzisz na ten stadion, to wtedy uświadamiasz sobie, w jak wielkim klubie jesteś. Santiago Bernabéu jest fantastyczne. To wspaniałe boisko, trybuny mieszczą 90 tysięcy kibiców i gra tam jest czystą przyjemnością. Spędziłem tam dwa sezony i czułem się rewelacyjnie, dlatego ten powrót jest dla mnie niczym spełnienie marzeń. Nie ciąży na nas żadna presja. Zagrajmy swoje, a będziemy mieć szansę na awans.
Van der Vaart: Marzyłem o Realu Madryt
Holender zadowolony z losowania
REKLAMA
Komentarze (113)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się