- W pierwszej połowie obie drużyny miały okazje, ale w drugiej części Real dominował już absolutnie. To nie był dla nas komfortowy mecz, ponieważ mieliśmy przed sobą silnego rywala, ale to prawda, że graliśmy z pewnym autorytetem. W drugiej połowie nam nie zagrażali, graliśmy zrelaksowani - powiedział po spotkaniu z Hérculesem Jorge Valdano.
- Prezes wsparł Mourinho, a jego słowa nie mają żadnego drugiego dna. Słowa prezesa to rzecz święta.
- Rewanż z Lyonem to bardzo trudny mecz z bardzo wymagającym rywalem. To bardzo silna i kompletna taktycznie drużyna. Trzeba przygotować się na cierpienie, ale mamy nadzieję, że to cierpienie się opłaci. Czy zagra Cristiano? Zdecydują lekarze i trener, ale wszyscy wiemy, że mamy bardzo szeroki skład.
- Jesteśmy przyzwyczajeni do bramek Cristiano, ale to Benzema strzelił ostatnio sześć goli, a to wielki wynik. Takie statystyki ma poważny napastnik, a takim właśnie jest Benzema. On da nam w przyszłości jeszcze wiele radości.
- Nie chcę na razie rozmawiać o derbach. Idźmy krok po kroku. To, co czeka nas w środę, jest zbyt duże, by myśleć już o derbach z Atleti - zakończył Argentyńczyk.
Valdano: Słowa prezesa to rzecz święta
Dyrektor zadowolony ze spokojnego zwycięstwa
REKLAMA
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się